Do nieprzyjemnej sytuacji przed meczem z Legią Warszawa doszło w szatni gdańskiej Lechii. Postarał się o nią Wojciech Pawłowski, młody bramkarz ekipy z Gdańska.
Paweł Janas zadecydował, że w meczu z Legią Warszawa między słupkami stanie Sebastian Małkowski. Pawłowski słysząc decyzję sztabu wstał i powiedział, że w takim razie nie zamierza zasiadać na ławce rezerwowych. Trenerzy nie mieli żadnych wątpliwości – młody piłkarz został wyrzucony z hukiem z szatni i oddelegowany do trzecioligowych rezerw.
Pawłowski nie powinien mocno odczuć tej kary, bo tuż po zakończeniu sezonu wyjeżdża do swojego nowego klubu we Włoszech. Smród w Gdańsku jednak pozostanie…