Foova ogłosiła początek współpracy z European Leagues. To wielki przełom dla użytkowników aplikacji.
Tym samym Foova stała się właśnie pierwszą firmą z Polski, która związała się umową z European Leagues. Umowa otworzyła możliwość współpracy z najsilniejszymi ligami w Europie.
Foova to aplikacja która oferuje statystyczny storytelling, czyli przekazywanue danych statystycznych w odniesieniu do konkretnych zdarzeń boiskowych.
– Z zasady działamy po cichu, ale czasami coś musimy ogłosić i to jest właśnie ten dzień… Współpraca z European Leagues to dla nas duża nobilitacja, bardzo się cieszę, że tak to wygląda i, że wychodzimy poza piękną Polskę. Przy zakładaniu Foovy, nie powiem, że o tym nie myśleliśmy, bo spółka i technologia jest przygotowana wzorowo do skalowania, ale wydawało się to bardzo odległe. Tymczasem dziś to już fakt, a nie wizja, cel czy marzenie.
Jesteśmy pierwszą firmą z Polski, która współpracuje z EL i nie będę ukrywać – jest to przyjemne uczucie Oczywiście pierwszym krokiem i najważniejszym dla nas była współpraca z najlepszą i najpiękniejszą ligą świata, czyli Ekstraklasa S.A. i Ekstraklasa Live Park. To był krok milowy, który wyznaczył kierunek – niskie ukłony Panie Marcin Serafin. Jeszcze raz dzięki za zaufanie Marcin Animucki, Leszek Miklas oraz Krzysztof Bauza.
Panowie, praca z Wami to nie tylko przyjemność, ale też absolutny światowy top. To wszystko dzieje się też dzięki naszej drugiej spółce, czyli Greengo Group, która odpowiada za technologię i zrobiła ją na najwyższym światowym poziomie. Solidne brawa, szczególnie dla Łukasz Ostrowski i Dmytro Bohynskyi, bo to Wy położyliście tory, po których ten pociąg pojechał. Tysiące godzin, czasami krew z oczu, ale ta krew w piach nie poszła. Jestem super dumny.
Panowie Dominik Łagowski i Dawid Cygan – to teraz cyk, 7 milowe buty na nogi i lecimy dalej, bo przygoda dopiero się zaczyna – napisał prezes zarządu Foova Marcin Pelc.
Media: Angielski klub interesuje się trenerem Lecha Poznań
Niels Frederiksen niebawem podejmie decyzję ws. swojej przyszłości. Kolejorz chciałby zatrzymać duńskiego szkoleniowca na dłużej, lecz nie narzeka on na brak zainteresowania ze strony innych klubów.