Leo Messi nie zagrał w sobotnim meczu ligowym z Malaga i niewykluczone, że zabraknie go także podczas zbliżającego się spotkania z Celtikiem w Champions League. Wszystko przez problemy żołądkowe, które od kilkudziesięciu godzin dokuczają Argentyńczykowi.
Przypomnijmy, że Messiego tuż przed meczem z Malagą dopadł wirus, który sprawił, że piłkarz uskarżał się na bóle żołądka oraz często wymiotował. Jak wynika z informacji katalońskich mediów, Argentyńczyk cały czas jest bardzo osłabiony i dopiero po kolejnych testach medycznych będzie wiadomo, czy Luis Enrique będzie mógł skorzystać z jego usług podczas spotkania w Glasgow.
„Mundo Deportivo” uważa, że jeśli Messi nie będzie w stu procentach gotowy do gry, to na Camp Nou nikt nie będzie chciał podejmować ryzyka, szczególnie, że już za kilkanaście dni Barcelonę czeka szlagierowe starcie z Realem Madryt w El Clasico.
29-latek od początku sezonu wystąpił na wszystkich frontach w czternastu spotkaniach dla Dumy Katalonii. W tym czasie udało mu się strzelić szesnaście goli i dołożyć do tego dorobku siedem asyst.
Mecz Celtic – Barcelona odbędzie się w środę (23 listopada) o godzinie 20:45.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.