Bixente Lizarazu to kolejny po Patricku Vieirze były piłkarz reprezentacji Francji, który wypowiedział się na temat skandalu we francuskim futbolu. Selekcjoner „Les Bleus”, Laurent Blanc został oskarżony przez media o sprzyjanie projektowi ograniczającemu powołania do kadry dla Arabów i czarnoskórych zawodników.
– On zrobił świetną robotę z reprezentacją Francji, nie możemy zepsuć tego wszystkiego przez jakieś pogłoski – irytował się Lizarazu, który wraz z Blancem wygrał mistrzostwa świata w 1998 roku. – Nie powinniśmy skreślać Blanca. Myślę, że trzeba jeszcze raz przeanalizować tę całą sytuację. Można wiele zarzucić Blancowi, ale nie to, że jest rasistą. Wszyscy są dziś jednak przeciwko niemu – zauważył były obrońca.
– Mam nadzieję, że Blanc nie poda się do dymisji. Jeśli tak się stanie, to w kadrze Francji zapanuje jeszcze większy chaos. On potrafił stworzyć doskonałą drużynę, w której występują zawodnicy o różnym kolorze skóry. A Patrickovi Vieirze i Lilianowi Thuramowi radzę się uspokoić, bo przesadzają – mówił zirytowany Lizarazu, odnosząc się do ostrych słów, jakie pod adresem selekcjonera wypowiedzieli jego byli koledzy z boiska.
Filipe Luis znów na ławce trenerskiej. Dostał szansę w Europie
Do jednej z topowych lig europejskich ze startem najbliższego sezonu wejdzie dobrze zapowiadający się trener. Będzie to jego pierwsza okazja do sprawdzenia się w Europie.