Najpierw pogrom, później kara finansowa dla piłkarzy
Piłkarze Motoru Lublin przez długi czas nie zapomną srogiego lania od Soły Oświęcim. Piłkarze Marcina Sasala przegrali 0:6, a następstwem klęski były kary finansowe.Motor w razie zwycięstwa mógł zostać samodzielnym liderem grupy 4 III ligi. Lublinianie zostali jednak rozbici w pył przez Sołę. Porażka 0:6 okazała się najwyższą od dekady. W czasie ostatniej przygody z zapleczem ekstraklasy Motorowcy przegrali 1:10 ze Śląskiem Wrocław.
Zarząd Motoru uznał, że nad tak wysoką porażką nie można przejść do porządku dziennego. – Drużyna została ukarana finansowo. Szczegóły zostają jednak między nami. Piłkarze wiedzą, co muszą teraz zrobić. Liczymy teraz na rehabilitację, ale nie tylko w sobotę. Chcemy rozpocząć nową serię zwycięstw. Wierzymy, że ta bolesna porażka w Oświęcimiu będzie dla nas lekcją, z której wyniesiemy jak najwięcej – powiedział prezes Motoru, Leszek Bartnicki na łamach Dziennika Wschodniego.
Po 10 kolejkach Motor zajmuje piąte miejsce z dorobkiem 19 punktów. Do liderującej Resovii traci ledwie dwa punkty.
Kto zagra w barażach o 1. Ligę? Pozostało coraz mniej niewiadomych
Na trzecim poziomie rozgrywkowym trwa zażarta walka o miejsce w playoffach. Na ten moment znamy już praktycznie trzech pewniaków, którzy powalczą w barażach o awans.