Gwiazdor Barcelony i reprezentacji Argentyny Lionel Messi został prawie napadnięty przed restauracją w rodzinnym Rosario. Zdarzenie miało miejsce w czwartek, kiedy Messi rozdawał fanom autografy. Najdziwniejsze w całej sprawie jest to, że piłkarza „Blaugrany’ próbował zaatakować młodziutki chłopak.
– Przed restauracją kłębiło się mnóstwo ludzi – opowiadał pracownik restauracji, Pablo Moyano. – Było mnóstwo dzieci, dziennikarzy, fotoreporterów. I kiedy Messi wyszedł podpisywać autografy, jeden z dzieciaków próbował go uderzyć czy też popchnąć. Nie wiem, czy chciał coś wyjąć z kieszeni, by tego użyć. W każdym razie został zauważony i uciekł.
Świadkowie twierdzą, że chłopak był fanem lokalnej drużyny Rosario Central, zaś Messi w młodości reprezentował barwy przeciwników – Newell’s Old Boys.
– Nic nie czułem, nie zostałem na szczęście nawet dotknięty – stwierdził Argentyńczyk. – Także dziękuję wszystkim wam za wsparcie i słowa otuchy, ale ze mną wszystko jest OK. Czuję się idealnie – napisał zawodnik na swoim Facebooku.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?