Już
we wtorek warszawska Legia zagra w Dortmundzie z Borussią w
spotkaniu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Trener
polskiego zespołu, Jacek Magiera, zapewnia, że jego piłkarze
zdążyli już zapomnieć o bolesnej przegranej w pierwszym meczu z
BVB.
–
Ten mecz z września był takim meczem, który włożyliśmy do
szafy, zamknęliśmy ją i już w jej stronę nie patrzymy –
powiedział Magiera podczas przedmeczowej konferencji prasowej. –
Takie mecze się zdarzają. Dzisiaj jesteśmy innym zespołem.
Widziałem to spotkanie, mam swoje wnioski, ale nie będę do niego
wracał w kontekście analizy jutrzejszego meczu. Zapominamy o nim i
patrzymy w przód. Oglądałem BVB w meczu z Bayernem, to zespół
bardzo dobry, ale to wiemy – dodał szkoleniowiec Wojskowych.
Pierwsza
potyczka Legii z Borussią została rozegrana 14 września w
Warszawie. Wówczas zespół gości zwyciężył aż 6:0, a łupem
bramkowym podzielili się: Mario Goetze, Sokratis Papastatopulos,
Marc Bartra, Raphael Guerreiro, Gonzalo Castro oraz Pierre-Emerick
Aubameyang.
Spotkanie
piątej kolejki fazy grupowej Champions League pomiędzy Borussią a
Legią odbędzie się we wtorek o godzinie 20:45.
Oficjalnie: 42-letni Niemiec sędzią głównym finału Ligi Mistrzów
Sezon klubowy powoli dobiega końca, a przed kibicami został już tylko najważniejszy mecz europejskiej piłki. UEFA oficjalnie ogłosiła, kto poprowadzi finał Ligi Mistrzów pomiędzy PSG a Arsenalem.
Tą bramką Bayern pożegnał się z Ligą Mistrzów [WIDEO]
PSG zameldowało się w wielkim finale Ligi Mistrzów, remisując z Bayernem 1:1 i wygrywając tym samym dwumecz. Zobacz nagranie z honorowego trafienie Harry’ego Kane’a.
Bayernowi podcięto skrzydła! Tylko Neuer i Kimmich na plus [OCENY]
Bayern Monachium dzisiaj zremisował 1:1 z PSG, ale w dwumeczu przegrał 5:6 i odpadł z Ligi Mistrzów. Jak oceniliśmy piłkarzy z Monachium po tym spotkaniu?
PSG melduje się w finale Ligi Mistrzów! Hit nie dał tyle emocji co chcieliśmy
Paris Saint-Germain zremisowało z Bayernem rewanż i wkrótce zagra z Arsenalem w finale Ligi Mistrzów. Spotkanie w Bawarii rozczarowało kibiców, którzy liczyli na widowisko na poziomie pierwszego meczu sprzed tygodnia.