Już
we wtorek warszawska Legia zagra w Dortmundzie z Borussią w
spotkaniu piątej kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów. Trener
polskiego zespołu, Jacek Magiera, zapewnia, że jego piłkarze
zdążyli już zapomnieć o bolesnej przegranej w pierwszym meczu z
BVB.
–
Ten mecz z września był takim meczem, który włożyliśmy do
szafy, zamknęliśmy ją i już w jej stronę nie patrzymy –
powiedział Magiera podczas przedmeczowej konferencji prasowej. –
Takie mecze się zdarzają. Dzisiaj jesteśmy innym zespołem.
Widziałem to spotkanie, mam swoje wnioski, ale nie będę do niego
wracał w kontekście analizy jutrzejszego meczu. Zapominamy o nim i
patrzymy w przód. Oglądałem BVB w meczu z Bayernem, to zespół
bardzo dobry, ale to wiemy – dodał szkoleniowiec Wojskowych.
Pierwsza
potyczka Legii z Borussią została rozegrana 14 września w
Warszawie. Wówczas zespół gości zwyciężył aż 6:0, a łupem
bramkowym podzielili się: Mario Goetze, Sokratis Papastatopulos,
Marc Bartra, Raphael Guerreiro, Gonzalo Castro oraz Pierre-Emerick
Aubameyang.
Spotkanie
piątej kolejki fazy grupowej Champions League pomiędzy Borussią a
Legią odbędzie się we wtorek o godzinie 20:45.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.