Czy Śląsk ma szanse na awans do fazy grupowej Ligi Europy? Wrocławska drużyna w pierwszym meczu u siebie przegrała 1:3 z Rapidem Bukareszt. – Czeka nas gra o honor – powiedział Orest Lenczyk.
– Przyjechaliśmy do gorącej Timisoary na drugą połowie meczu Ligi Europy. Czwartkowa konfrontacja to szansa dla faworyta oraz gra o honor i zwycięstwo dla nas – powiedział Orest Lenczyk.
Wrocławianie chcą ograć rumuńskiego rywala. – Gramy o zwycięstwo, bo naszym założeniem jest tutaj wygrać. Przyjechaliśmy w osiemnastoosobowym składzie, brakuje jedynie Sebastiana Mili – zakończył Lenczyk.
Rewanżowe spotkanie pomiędzy tymi dwoma drużynami rozegrane zostanie w czwartek.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.