Lech Poznań, który w I rundzie eliminacji Ligi Europy zmierzy się z Gandzasarem Kapan, rewanżowe spotkanie rozegra w stolicy Armenii, Erywaniu, na Stadionie Republikańskim.
fot. Łukasz Skwiot
To, że Gandzasar nie skorzysta ze stadionu w Kapanie, było oczywiste. Obiekt jest remontowany już od dłuższego czasu i czekano na potwierdzenie stadionu, na którym Kolejorz będzie grać o europejskie puchary. Padło na obiekt, na którym regularnie gra nie tyle Gandzasar, co przede wszystkim Pjunik Erywań i reprezentacja Armernii.
Dla piłkarzy Lecha mecz rozgrywany w Armenii oznacza podróż krótszą o ok. 300 kilometrów. Obiekt w Erywaniu może pomieścić ponad 14 tysięcy widzów.
Pierwszy mecz Kolejorz rozegra w Polsce – z Gandzasarem Kapan zmierzy się 12 lipca. Rewanż odbędzie się tydzień później. Nie znamy jednak jeszcze godzin rozpoczęcia spotkań.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.