FC Porto po zwycięstwie 5:1 w pierwszym spotkaniu z Villarrealem jest już jedną nogą w finale Ligi Europejskiej. Szkoleniowiec „Smoków”, Andre Villas-Boas jest przekonany, że jego zespół nie roztrwoni zaliczki wypracowanej na Estadio do Dragao.
Można spodziewać się, że Villarreal od pierwszej minuty ruszy do zdecydowanych ataków. Mimo tego trener Porto nie zamierza się jedynie bronić. – Zagramy w naszym stylu i według naszej filozofii. Wyjdziemy na boisku w takim ustawieniu, w jakim graliśmy przez cały sezon, czyli 4-3-3 – zaznaczył szkoleniowiec.
– Jesteśmy fizycznie i psychicznie przygotowani na każdą sytuację w tym spotkaniu. Pokazaliśmy nasze doświadczenie już we wcześniejszych meczach przeciwko wielkim zespołom – stwierdził Villas-Boas.
Filipe Luis znów na ławce trenerskiej. Dostał szansę w Europie
Do jednej z topowych lig europejskich ze startem najbliższego sezonu wejdzie dobrze zapowiadający się trener. Będzie to jego pierwsza okazja do sprawdzenia się w Europie.