Sevilla awansowała tylko i wyłącznie dzięki przewadze z pierwszego meczu. PSV wygrało w rewanżu, jednak to Andaluzyjczycy awansowali do 1/8 finału Ligi Europy.
Po pierwszym meczu mogło wydawać się, że z tej pary znamy już zespół, który awansuje do 1/8 finału. Tydzień temu Sevilla wygrała 3:0, jednak do końca musiała drżeć o awans.
W pierwszej połowie spotkania w Eindhoven niewiele się działo i można było odnieść wrażenie, że Sevilla kontroluje przebieg spotkania i trzyma PSV na dystans. Hiszpanie jako jedyni uderzyli piłkę w światło bramki i do przerwy bramek na Philips Stadion nie było.
Po przerwie gospodarze włączyli jednak wyższy bieg i byli w zdecydowanej przewadze. W 77. minucie do siatki trafił Luuk de Jong, pod koniec meczu trafił także Fabio Silva. Holendrom nie udało się zdobyć trzeciej bramki i to Sevilla awansowała do 1/8 finału Ligi Europy.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.