W trakcie zimowego okna transferowego Grzegorz Sandomierski zmienił otoczenie i trafił do CFR Cluj. W dzisiejszym meczu Polak usiadł na ławce rezerwowych.
Po przenosinach do nowego klubu wszystko wskazywało na to, że Polak będzie tylko rezerwowym. W CFR Cluj absolutnym numerem jeden jest Giedrius Arlauskis.
I zgodnie z oczekiwaniami w dzisiejszym meczu Polak usiadł jedynie na ławce rezerwowych. CFR Cluj grało na własnym terenie z Sevillą i bardzo potrzebowało zwycięstwa, aby marzyć o awansie do kolejnej rundy Ligi Europy.
Gospodarze w 59. minucie wyszli na prowadzenie po trafieniu z rzutu karnego autorstwa Cipriana Deaca.
CFR Cluj było bardzo blisko odniesienia zwycięstwa, ale Sevilla w końcówce zapewniła sobie remis. W takich okolicznościach to Hiszpanie są faworytami do awansu do kolejnej rundy Ligi Europy.
Sandomierski oczywiście cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.