Bayer podejmował dziś Romę, ale nie zdołał odrobić skromnej straty z pierwszego meczu. Na BayArena bez bramek.
Przed tygodniem Roma wygrała 1:0 po trafieniu Edoardo Bove. Bayer musiał więc odrobić tylko jedną bramkę, aby doprowadzić do dogrywki.
Z przebiegu meczu to gospodarze przeważali. Piłkarze Xabiego Alonso stworzyli sobie kilka sytuacji do strzelenia gola, lecz żadnej z nich nie wykorzystali. Roma nastawiła się dziś praktycznie tylko na obronę korzystnego rezultatu. Nie chciał forsować tempa czy przejmować inicjatywy. Pozwoliła grać Bayerowi, który miał kontrolę, ale nie poradził sobie w ofensywie. Ostatecznie Roma wytrzymała niemiecki napór i przypieczętowała awans do finału. To drugi raz z rzędu, gdy zespół Jose Mourinho uzyskał promocję do finałowego pojedynku w którymś z europejskich pucharów. Przed rokiem Giallorossi wygrali Ligę Konferencji Europy, pokonując w finalnym starciu Feyenoord.
Od 34. minuty na boisku przebywał Nicola Zalewski. Reprezentant Polski zmienił Leonardo Spinazzolę. 30-letni Włoch opuścił murawę z powodu kontuzji.
W finale Ligi Europy rzymianie zmierzą się ze zwycięzcą meczu Sevilla – Juventus. Aktualnie w tym spotkaniu trwa dogrywka.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.