Piłkarze Massimiliano Allegriego zremisowali w pierwszym półfinałowym starciu z Sevillą. W Turynie gol wyrównujący padł w ostatniej minucie!
Juventus przeważał w całym spotkaniu, ale to Sevilla była skuteczna jako pierwsza. W 26. minucie meczu bramkę zdobył marokański napastnik gości, Youssef En Nesyri. 25-latek dostał podanie od Lucasa Ocamposa i wykorzystał złe ustawienie całej defensywy Starej Damy.
Okazje do wyrównania stanu meczu miał m.in. Dusan Vlahović, ale Serb nie potrafił dziś wstrzelić się w hiszpańską bramkę. W efekcie został zmieniony w 62. minucie, a jego miejsce na boisku zajął Arkadiusz Milik. Całe spotkanie rozegrał Wojciech Szczęsny. Polski bramkarz puścił bramkę, trudno orzec, czy mógł w tej sytuacji zrobić coś więcej. Został zaskoczony i minął się z futbolówką.
W siódmej minucie doliczonego czasu gry do remisu doprowadził Federico Gatti. 24-letni obrońca Juve zamienił na gola podanie Paula Pogby. To bardzo ważny rezultat dla włoskiego zespołu. W drugim pojedynku nie będą musieli gonić wyniku. Rewanż odbędzie się za tydzień w Sewilli.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.