Raków Częstochowa zdobył historyczny, pierwszy punkt w rywalizacji grupowej Ligi Europy. Mimo to sytuacja mistrza Polski jest piekielnie trudna i o awans będzie piekielnie ciężko.
Raków Częstochowa po trzech rozegranych meczach w grupie Ligi Europy jest w bardzo niekomfortowej sytuacji. Wciąż jest na ostatnim miejscu i ma tylko jeden punkt na swoim koncie. Aktualna strata do trzeciego miejsca, które „premiuje” grą w LKE, to już dwa oczka!
Na półmetku zmagań liderem jest Atalanta, która ma 7 oczek na punkcie. Tyle samo punktów ma Sporting oraz Sturm Graz, jednak portugalski zespół zajmuje wyższą lokatę. Stawkę Grupy D zamyka Raków Częstochowa.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.