Villareal pokonuje Arsenal w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Europy 2:1. Obie drużyny kończyły mecz w dziesiątkę. Kwestia awansu do wielkiego finału jest cały czas otwarta.
Zawodnicy Artety pokonani! (fot. Reuters)
Gospodarze błyskawicznie objęli prowadzenie, już w 5. minucie Manuel Trigueros wykorzystał dogranie Chukwueze i wpakował piłkę do siatki. Zawodnicy Villareal nabrali wiatru w żagle i prezentowali się bardzo dobrze w trakcie pierwszej połowy stale zagrażając przy bramce Arsenalu.
W 29. minucie Raul Albiol podwyższył prowadzenie i gospodarze schodzili do szatni z dwubramkowym prowadzeniem, które było jak najbardziej zasłużone. Londyńczycy grali bardzo słabo i nie oddali choćby jednego strzału w kierunku bramki Geronimo Rulliego.
Po przerwie Arsenal nieco się przebudził i był aktywniejszy w akcjach ofensywnych, jednak wciąż brakowało celnych strzałów na bramkę. Większość prób była blokowana przez rywali lub po prostu niecelna. Od 57. minuty Arsenal grał w osłabieniu jednego zawodnika, drugą żółtą kartkę otrzymał Daniel Ceballos i musiał opuścić plac gry.
W 73. minucie przyjezdni otrzymali rzut karny i Pepe zamienił stały fragment gry na gola. Było to jedyne, celne uderzenie Kanonierów w trakcie tego meczu.
Od 80. minuty drużyna gospodarzy również grała w dziesiątkę, drugi żółty kartonik zobaczył Etienne Capoue.
Villareal wygrywa 2:1, jednak mimo zwycięstwa ich szanse na awans nie są tak duże. Arsenal przed rewanżem ma poważną zaliczkę w postaci gola zdobytego na Estadio de la Ceramica.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.