Za nami kolejne spotkania 1/8 finału Ligi Europy. W jednym z nich Olympiakos Pireus podejmował Arsenal Londyn.
Bez wątpienia była to jedna z ciekawszych par na tym etapie rozgrywek. W pierwszym starciu to Olympiakos grał na własnym terenie.
Po niezłym początku meczu w wykonaniu gospodarzy, następnie to Arsenal zdobywał przewagę. Kanonierzy szczególnie groźni byli w akcjach uskrzydlających.
W pierwszej części gry Arsenal zdobył tylko jedno trafienie i schodził na przerwę przy prowadzeniu 1:0.
Jeśli w pierwszej połowie mieliśmy zbyt mało emocji, to w drugiej spotkanie zdecydowanie się rozkręciło.
W 58. minucie Yousesef El-Arabi doprowadził do wyrównania. Wydawało się, że dzięki temu trafieniu to Olympiakos przejmie inicjatywę.
Jednak ostatnie minuty meczu należały zdecydowanie do Arsenalu. Dwa trafienia autorstwa Kanonierów sprawiły, że to właśnie zespół z Londynu finalnie zwyciężył i jest przed rewanżem zdecydowanie bliżej awansu do ćwierćfinału.
Boniek ocenił Lecha i Jagiellonię. Nie szczędził mocnych słów
Zbigniew Boniek dosadnie podsumował mecze Lecha i Jagiellonii w Europie. —Absolutnie nie mogę tego zrozumieć, dlaczego Jagiellonia i Lech dają prezenty rywalom w Europie w postaci łatwo traconych bramek po banalnych błędach — komentował na łamach Polsatu Sport, były prezes PZPN.
Nie tylko Lech i Jagiellonia. Tak spisali się Polacy w Lidze Europy i Lidze Konferencji
Za nami trzecia seria gier fazy zasadniczej w Lidze Europy oraz druga kolejka w Lidze Konferencji. Którzy Polacy mieli w czwartek powody do radości, a którzy schodzili z boiska z zwieszonymi głowami?
Timur Tutierow po meczu z Lechem: „Miałem gęsią skórkę”
Lech Poznań zremisował w czwartek z Sunderlandem 1:1 w meczu trzeciej kolejki fazy zasadniczej Ligi Europy. Rywalizacja w Wielkopolsce miała szczególny smak dla gracza przyjezdnych – Timura Tutierowa.
Adrian Siemieniec po meczu z Anderlechtem: „Pierwsze trafienie trochę wybiło nas z rytmu”
Jagiellonia Białystok przegrała z RSC Anderlecht 0:3 w trzeciej serii gier Ligi Europy. Podobnie jak w meczu z Olympiakosem Pireus, spory wpływ na wynik miały błędy i niezrozumiałe decyzje piłkarzy z Podlasia.