Real pokonał Atletico 2:1 w sobotnich derbach Madrytu. Mecz rozegrany w ramach 29. kolejki Primera Divison odbył się na Estadio Vicente Calderon.
Od początku spotkania Królewscy narzucili swój styl Atletico. Na efekty olbrzymiej przewagi, jaką posiadał w tym fragmencie gry Real, nie trzeba było długo czekać. Wynik otworzył Karim Benzema, który wyprzedził obrońców i podciął piłkę nad wychodzącym z bramki Davidem De Geą. Golkiper Atletico, który zazwyczaj jest podporą swojej drużyny, tym razem nie miał najlepszego dnia. Potwierdziło się to w 33 minucie meczu z Realem, kiedy to z linii pola karnego pod poprzeczkę technicznie uderzył Mesut Ozil. Piłka, zmierzająca w środek bramki, po rękach bramkarza Rojiblancos wpadła do siatki.
W drugiej części gry Atletico nie składało broni, ale piłkarzom gospodarzy albo brakowało skuteczności, albo wspaniałym refleksem popisywał się Iker Casillas. W końcu bramkarza Realu pokonał na pięć minut przed ostatnim gwizdkiem arbitra Sergio Aguero, uderzając piłkę z pola karnego tuż przy słupku bramki strzeżonej przez Casillasa. Mimo, iż do końca gracze Atletico z furią nacierali na bramkę Królewskich, wynik nie uległ zmianie i po raz kolejny Real okazał się lepszy od swego rywala zza miedzy.
Na ławce rezerwowych Blancos cały mecz spędził Jerzy Dudek.
Wygranie MLS jest trudniejsze niż Ligi Mistrzów? Mistrz świata nie ma wątpliwości
Zawodnik Interu Miami – Rodrigo De Paul po wygraniu MLS stwierdził, że zdobycie najważniejszego trofeum w Stanach Zjednoczonych jest trudniejsze niż wygranie Ligi Mistrzów.