Urban podsumował mecz ze Szwecją. „Wydaje mi się, że widać, że tworzy się zespół na przyszłość”
Reprezentacja Polski została odarta z marzeń o udziale w tegorocznym mundialu. Po porażce w finale baraży ze Szwecją wywiadu na gorąco udzielił selekcjoner naszej kadry narodowej, Jan Urban.
Co istotne, krótko po końcowym gwizdku arbitra prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej, Cezary Kulesza, obwieścił, że pomimo niepowodzenia Urban pozostanie na ławce trenerskiej biało-czerwonych.
We wtorkowy wieczór Urban w ósmym meczu po raz pierwszy zaznał goryczy porażki w roli selekcjonera reprezentacji Polski.
– Porażka w najbardziej nieodpowiednim momencie. Trudno ocenić takie spotkanie, bo uważam, że graliśmy bardzo dobrze. To było najlepsze spotkanie pod moim kierownictwem w reprezentacji. Sprawiliśmy rywalom mnóstwo problemów i moim zdaniem zabrakło szczęścia w kluczowych momentach. Mówiliśmy przed meczem, że siłą reprezentacji Szwecji jest szybkość i wzrost. Mieliśmy pod tym względem problemy w poprzednim meczu – zaczął Urban na antenie TVP Sport.
– W szatni w przerwie wszyscy zawodnicy wiedzieli, my też, że gramy naprawdę dobre spotkanie. I wierzymy w to, że możemy odrobić. Tak się też stało, natomiast w samej końcówce znowu pozwoliliśmy, kurczę, trochę sami sprowokowaliśmy tę sytuację. Najpierw bardzo dobra obrona Kamili, później wybicie piłki, która szybko wraca i tracimy gola. No taki jest futbol, zrewanżowali nam się za porażkę w Chorzowie z 2022 roku. Ciężko jest przełknąć taką porażkę, gdzie wiesz, że nie byłeś gorszym zespołem. Ale nie przystoi tak tracić bramek, jak np. ta na 2:1. Ja jestem wkurzony na to, że rywal przy rzucie wolnym strzelił bez nikogo. Nikt za nim nie ruszył i Kamil nie miał szans. Zabrakło nam cwaniactwa – kontynuował Urban.
– Po meczu podziękowałem drużynie, bo jestem świadomy tego, jak ta porażka boli. Powiedziałem tylko „dziękuję”, bo w takich momentach trudno jakieś nie wiadomo jakie wypowiedzi wygłosić. Włącznie z dzisiejszym spotkaniem ta drużyna mogła się podobać, można było na nią liczyć, to się oglądało dobrze. Natomiast takie mecze, jak ten, który był wyjątkowy, po prostu trzeba wygrać. Ja też mówiłem, że wolałbym grać słabo i awansować, ale tak się niestety nie stało. Wydaje mi się, że widać, że tworzy się zespół na przyszłość – stwierdził selekcjoner. (FT)
3 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Zibi
1 kwietnia, 2026 06:01
Tak się wydaje ale jak będzie to pokaże LN i el ME 2028. Mam nadzieję że Urban ogranie reprezentację Polski i piłkarze staną na wysokości zadania.
Waldi
1 kwietnia, 2026 08:47
potrzebna zmiana pokoleniowa. Niektórzy z zawodników są nadziejami kadry od lat, niestety nietrafionymi. Nie potrafią unieść ciężaru gatunkowego meczu, takiego jak ten. I jeszcze jeden szczegół dramatyczny: MŚ – 48 uczestników czyli prawie co trzeci kraj z FIFA, a nas brak…
Jan
1 kwietnia, 2026 09:44
Nic się nie tworzy a raczej po zapowiedziach selekcjonera i prezesa PZPN ten marazm w grze drużynie zostanie.Ile czasu można tolerować lenistwo Kiwiora czy Casha, nonszalancje Bednarka, bezsilność w grze Lewandowskiego, brak myślenia w grze a jeszcze wcześniej ustawienia taktyczne po których każdy atak Szwedów groził stratą bramki.
Reprezentacja Polski kobiet do lat 19 awansowała na mistrzostwa Europy. Zespół Marcina Kasprowicza zapewnił sobie udział w turnieju finałowym poprzez wygraną z Grecją (3:0).
Kto drugim rywalem Polaków w czerwcu? Są nowe informacje!
Reprezentacja Polski zagra dwa mecze sparingowe w czerwcu, mimo faktu, że bało-czerwonych zabraknie na mundialu. Jednego rywala poznaliśmy wcześniej, teraz pojawiły się wieści o drugim przeciwniku.
Tak się wydaje ale jak będzie to pokaże LN i el ME 2028. Mam nadzieję że Urban ogranie reprezentację Polski i piłkarze staną na wysokości zadania.
potrzebna zmiana pokoleniowa. Niektórzy z zawodników są nadziejami kadry od lat, niestety nietrafionymi. Nie potrafią unieść ciężaru gatunkowego meczu, takiego jak ten. I jeszcze jeden szczegół dramatyczny: MŚ – 48 uczestników czyli prawie co trzeci kraj z FIFA, a nas brak…
Nic się nie tworzy a raczej po zapowiedziach selekcjonera i prezesa PZPN ten marazm w grze drużynie zostanie.Ile czasu można tolerować lenistwo Kiwiora czy Casha, nonszalancje Bednarka, bezsilność w grze Lewandowskiego, brak myślenia w grze a jeszcze wcześniej ustawienia taktyczne po których każdy atak Szwedów groził stratą bramki.