Nie takiej gry po swoich podopiecznych oczekiwał Walerij Karpin. Szkoleniowiec Spartaka Moskwa nie był zadowolony po końcowym gwizdku. Zespół z Moskwy wywiózł z Łazienkowskiej remis 2:2.
Wynik przed rewanżem jest więc korzystny dla rywala Legii, ale Karpin mimo wszystko narzekał. – Nasza gra nie wyglądała źle, ale brakował nam ożywienia. W drugiej połowie wprowadziłem nowych zawodników, ale zmiany nie zagwarantowały nam zwycięstwa. Jestem rozczarowany i grą, i rezultatem – powiedział trener Spartaka.
Karpin bierze część odpowiedzialność na siebie. – Nie wszyscy prezentowali się tak dobrze jak Ari. To moja wina. Być może nie dotarłem do wszystkich zawodników – zakończył.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.