W środowy wieczór Lech przegrał na własnym boisku z FC Basel (1:3). Kapitan Kolejorza – Łukasz Trałka – w dalszym ciągu wierzy jednak w awans.
Łukasz Trałka zaznacza, że Lech nie stracił jeszcze wiary w awans (foto: Ł. Skwiot)
Spotkanie mistrza Polski z mistrzem Szwajcarii było pierwszym starciem obydwu zespołów w III rundzie eliminacji Ligi Mistrzów. Gospodarze bardzo słabo zagrali w obronie, czego konsekwencją była strata aż trzech bramek.
– Jeśli chcemy grać w Lidze Mistrzów, to nie ma mowy o takich błędach. W takim momencie z rywalami ligowymi byłoby trudno, a tym bardziej z FC Basel – ocenia pomocnik.
Czy w rewanżu lechici mają jeszcze czego szukać? – Nie ma co płakać i marudzić, bo walczymy dalej – deklaruje Trałka.
Spotkanie rewanżowe zostanie rozegrane w następną środę w Bazylei.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.