– Wypada pogratulować Cracovii zwycięstwa, którego bardzo potrzebowała – powiedział po przegranym 0:3 spotkaniu z Lechią Gdańsk trener gości, Tomasz Kafarski.
– Wydaje mi się jednak, że ułatwiliśmy rywalowi zadanie, bo bramki, które dzisiaj padały na tym poziomie nie powinny padać. Moim zdaniem dwóch bramkarzy bardzo mocno się dołożyło do tego, że „Pasy” zdobyły dzisiaj trzy punkty i w poprzednim meczu tak samo – powiedział sarkastycznie Kafarski.
Szkoleniowiec pytany, jakie to bramki, zirytowany odpowiedział: – Jeżeli bramka pada ze stałego fragmentu gry, metr od bramki, to uważam, że po to jest bramkarz, by ją złapać.
– Zabrakło nam ostatniego podania i celnego podania. Nic nie zapowiadało tego, że przegramy. Moim zdaniem zagraliśmy ciekawie, w pierwszej połowie mieliśmy przewagę w środku pola i mogliśmy stworzyć klarowne sytuacje – dodał.
– To nie jest miejsce i czas, bym dokonywał analizy naszej gry. Trzeba na spokojnie to przemyśleć, na pewno nie składamy broni i będziemy dalej walczyć. Uważam, że Lechia jeszcze pokaże, na co ją stać – zakończył Kafarski.
Cudowny gol w półfinale barażów o awans do Ekstraklasy [WIDEO]
Kacper Laskowski w meczu z ŁKS Łódź popisał się kapitalnym uderzeniem. Gracz Chrobrego Głogów wyrównał stan spotkania w meczu półfinału barażu o awans do Ekstraklasy.
Sparing z rywalem Hiszpanii! Tak Cracovia uczci jubileusz
W tym roku Cracovia obchodzi 120-lecie istnienia. Pasy rozegrają z tej okazji towarzyskie spotkanie z 13. siłą minionego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.