Przejdź do treści
Kądzior dla PN: Jestem w gazie!

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Kądzior dla PN: Jestem w gazie!

Początek sezonu w wykonaniu Damiana Kądziora w Chorwacji jest bardzo dobry. Reprezentant Polski rozegrał czternaście meczów, w których strzelił siedem goli i zaliczył trzy asysty. Dobrą formę Polaka docenia trener Nenad Bjelica, który wystawia pomocnika w podstawowym składzie w krajowych rozgrywkach. Teraz Kądzior zamierza zrealizować kolejne marzenie – zadebiutować w Lidze Mistrzów. Najbliższa okazja? Już dzisiaj w starciu z Szachtarem Donieck.

(fot Piotr Kucza/400mm.pl)

Kolejne derby, kolejny gol i ponownie było to zwycięskie trafienie.
W poprzednim sezonie przesądziłem o zwycięstwie w największych derbach kraju z Hajdukiem Split. Teraz udało się to powtórzyć z Osijekiem – mówi Kądzior. – Przede wszystkim cieszę się z tego, że zacząłem regularnie grać, to jest dla mnie najważniejsze. Cierpliwość, wytrwałość i ciężka praca znowu się obroniły. Wywalczyłem miejsce w pierwszym składzie, choć konkurencja jest bardzo duża. Trener Bjelica przestał stosować tak dużą rotację, jak w tamtym roku. Skład, który gra w Lidze Mistrzów, wychodzi praktycznie w całości także w lidze chorwackiej. W zasadzie dochodzi tylko do jednej zmiany. W Champions League sztab decyduje się na grę pięcioma obrońcami, w tym trzema stoperami. W rozgrywkach ligowych gramy czwórką z tyłu i wtedy ja wchodzę do składu. 

Siedem goli i trzy asysty w czternastu spotkaniach – taki bilans robi wrażenie.
Jestem w dobrej dyspozycji, ale i na początku rozgrywek byłem już w gazie. Może ta forma na początku przyszła trochę za szybko, bo w okresie przygotowawczym i w pierwszych kolejkach strzelałem gole. Nie wiem, z czego to się wzięło, że tak odpaliłem. Był moment, że trener przestał na mnie stawiać, ale po powrocie z wrześniowego zgrupowania reprezentacji Polski znowu wszystko się zmieniło. Gram we wszystkich meczach, wykręcam dobre liczby, więc skoro dobrze się to wszystko układa, nie ma co zmieniać. W większości meczów dokładam cegiełkę w postaci bramki lub asysty.

Kiedy doczekasz się debiutu w Lidze Mistrzów?
Przemawiam tylko na boisku, tam staram się dawać argumenty trenerowi. Cierpliwie czekam na szansę, wierzę, że jesienią zadebiutuję w Lidze Mistrzów. Nie narzekam, bo wiem, że mamy bardzo silną kadrę i jest duża konkurencja. Znam swoją wartość i widzę, że na tle zawodników, którzy biją Atalantę i grają jak równy z równym na wyjeździe z Szachtarem Donieck, nie odstaję. To pokazuje, że się rozwijam – w lidze chorwackiej można postawić kolejne kroki w karierze. Potrafię też pociągnąć wózek i poprowadzić drużynę do zwycięstwa, nie popadam jednak w euforię. 

Z Szachtarem akurat powinniście wygrać.
Też mi się tak wydaje. Mieliśmy sporo sytuacji, ale nic nie chciało wpaść. Szkoda tego spotkania, bo sytuacja w grupie byłaby komfortowa.

Dobre wyniki Dinama w Lidze Mistrzów powodują, że trener nie chce zmieniać taktyki. Wydaje mi się, że gdybyście musieli gonić wynik w Doniecku, to na boisku byś się pojawił…
Między dwoma meczami z Szachtarem mieliśmy trzy spotkania w Chorwacji – dwa w lidze i jedno w pucharze. Z Osijekiem strzeliłem zwycięskiego gola, z Opatiją zdobyłem bramkę i zaliczyłem asystę, z Interem Zapresic dołożyłem kolejne ostatnie podanie, więc dałem trenerowi następne argumenty, żeby mi zaufał w LM. Wróciła radość z treningów i gry. Nie mogę się doczekać każdego kolejnego spotkania. Kiedy jesteś w formie, chcesz jak najczęściej przebywać na boisku. A ja czuję, że jestem w gazie!



Cztery punkty w trzech meczach – spodziewałeś się, że Dinamo tak dobrze rozpocznie zmagania w Lidze Mistrzów? 
Byliśmy wskazywani jako kopciuszek tej grupy. Ludzie w Polsce nie doceniają Dinama. U nas wszyscy zachwycają się Serie A, a Atalanta – zespół, który w poprzednim sezonie zajął czwarte miejsce, teraz jest trzeci, wygrał ostatnio 7:1, a później zremisował z Napoli, przyjechał do Zagrzebia i nie istniał. To Dinamo rządziło na boisku. Z Szachtarem też mieliśmy jechać po bagaż kilku goli, a zremisowaliśmy i czuliśmy spory niedosyt, bo dobrych sytuacji trochę mieliśmy. Nawet w meczu z Manchesterem City trener Bjelica mówił, że mamy grać swój futbol. Niemniej byliśmy nastawieni nieco zbyt defensywnie i nie pokazaliśmy nawet 50-60 procent naszych możliwości. Nie stworzyliśmy w zasadzie żadnej sytuacji, a wiele drużyn z Premier League pokazuje, że można z nimi normalnie walczyć. Zagramy z Anglikami w ostatniej kolejce Ligi Mistrzów, pokażemy, że w Zagrzebiu nawet takiemu rywalowi jak Manchester City możemy urwać punkty.

Jakie to uczucie, nawet z perspektywy ławki rezerwowych, usłyszeć hymn Ligi Mistrzów?
Olbrzymia duma, ale wiem, że jeszcze większa będzie wtedy, kiedy wyjdę na boisko. Przecież ja jeszcze nie tak dawno grałem w Polsce, w pierwszej lidze. Kiedy byłem w Wigrach Suwałki, marzyłem o Ekstraklasie. Miałem 25 lat i byłem na zapleczu, więc nawet mi wtedy przez myśl nie przeszło, że mogę zagrać w reprezentacji, a dzisiaj mam na koncie nawet gola w drużynie narodowej. Do tego doszedł wyjazd za granicę do fantastycznego klubu. Cierpliwość, pokora, ciężka praca – to są najważniejsze elementy potrzebne do odniesienia sukcesu. Wierzę, że trener Bjelica to doceni, zwróci uwagę na to, ile daję zespołowi w meczach ligowych i w końcu wprowadzi mnie na boisko w Lidze Mistrzów. Daję argumenty, że zasługuję na grę. Jestem pewny siebie, mogę pomóc kolegom w Champions League. W poprzednim sezonie w Lidze Europy też musiałem długo czekać na szansę, a w kluczowych potyczkach z Benfiką Lizbona wyszedłem w pierwszym składzie. Jeśli zagram w Champions League, będę miał na koncie występy we wszystkich najważniejszych rozgrywkach europejskich.

Co powiedział trener Bjelica przed startem Ligi Mistrzów? Mówiło się, że będziecie liczyli się w walce maksymalnie o trzecie miejsce w grupie, które dałoby prawo gry w Lidze Europy.
Trener Bjelica nigdy nie wybiega zbyt daleko w przyszłość. Wychodzi z założenia, że najważniejsze jest tu i teraz. Niektórzy mogą myśleć, że nie możemy podejść w stu procentach skoncentrowani do meczu w Pucharze Chorwacji, skoro zaraz gramy z Szachtarem w Lidze Mistrzów. Ale trener wielokrotnie powtarzał, że podejście do takich meczów jest dla niego bardzo ważne, bo na tle słabszego przeciwnika musisz zaprezentować pełnię możliwości. Wiadomo, w Champions League adrenalina w tobie buzuje. Gorzej jest w rozgrywkach krajowych, choć akurat w tym sezonie walka o mistrzostwo będzie trwała trochę dłużej niż rok temu.

W tym sezonie trener próbuje cię w środku pola.
Tak, powiedział mi, że niezależnie gdzie mnie wystawi, to i tak dobrze wyglądam. Jestem mobilnym zawodnikiem, mogę grać na skrzydle, mogę grać w środku. Mamy w kadrze trzydziestu piłkarzy, a sztab w tym sezonie korzysta w zasadzie z piętnastu. Cieszy mnie, że jestem w tym wąskim gronie. Trener często zmienia nasze ustawienie nawet w trakcie spotkania. Mecz z Osijekiem zaczęliśmy w ustawieniu 1-4-3-3, ale po dziesięciu minutach przeszliśmy na 1-4-1-2-1-2 bez skrzydłowych. Byłem ustawiony jako jedna z ósemek. Na ostatni kwadrans, kiedy z boiska zszedł Dani Olmo, przesunąłem się na pozycję numer dziesięć. Dobrze czuję się w środku, widzę, że zrobiłem bardzo duży postęp w grze defensywnej. Mogę dużo biegać, dobrze czuję się z piłką przy nodze. Podoba mi się gra w środku pola, bo kiedy tam występuję to… zawsze kończę mecz z golem. Mogę więc grać jako środkowy pomocnik jak najczęściej.

Skoro wywołałeś Daniego Olmo, muszę zapytać, dlaczego on z wami został? Po Euro U-21, na którym był gwiazdą, miał podobno mnóstwo ofert.
Sporo się mówiło, wiele nazw klubów padło, ale wydaje mi się, że głównym powodem tego, że Dani nie odszedł była kwota zażądana przez Dinamo. Chyba klub chciał trochę za dużo pieniędzy za chłopaka z ligi chorwackiej. OK., grał w europejskich pucharach, sięgnął z Hiszpanią po młodzieżowe mistrzostwo Europy, ale mimo wszystko ta kwota była zbyt wysoka. Mówiło się, że Dinamo nie sprzeda go za mniej niż 35 milionów euro, a to olbrzymie pieniądze jak na piłkarza z ligi chorwackiej. Tak naprawdę to Olmo miał chyba tylko dwie oferty, niemniej zapewne latem już się z nami pożegna.


Dla ciebie to chyba nie była dobra informacja, że został, bo miałbyś trochę łatwiejszą drogę do podstawowego składu.
Teraz wygrałem rywalizację na prawym skrzydle, gdzie mamy trzech zawodników, ale trener zmienił taktykę i gramy bez bocznych pomocników. Gram z Danim często w środku pola i dobrze się rozumiemy. Kreujemy sobie wzajemnie sytuacje, świetnie się uzupełniamy. Nie oszukujmy się, Olmo jest najlepszym zawodnikiem Dinama pod kątem czysto piłkarskim. Ma status piłkarza nie do ruszenia. Jeśli natomiast chodzi o mnie, muszę być w takiej formie jak ostatnio, czyli najwyższej, aby regularnie grać. Trzeba modlić się o zdrówko i utrzymać taką dyspozycję do grudnia.

To jakie cele masz teraz wypisane na słynnej kartce przyklejonej do lodówki?
Trochę zmieniłem podejście. Nie narzucam sobie celów wynikowych, bo w tamtym sezonie trochę mnie poniosło. Po jesieni miałem 10 asyst i wpisałem, że będę miał 20 ostatnich podań na koniec sezonu. Później plany zostały zweryfikowane… Teraz cieszę się po prostu każdym dniem, treningiem, meczem. Mam z tyłu głowy to, gdzie byłem jeszcze 4-5 lat temu, a gdzie jestem teraz. Spokorniałem. Zacząłem doceniać to, co mam, nie chcę narzucać sobie zbędnej presji. Zauważyłem, że jeśli nie myślę przed meczem o tym, że coś muszę zrobić, a po prostu chcę, gra mi się zdecydowanie lepiej. Wychodzę na boisko z uśmiechem na twarzy.

Ale ty cały czas jesteś uśmiechnięty!
Niby masz rację, ale miałem w tym sezonie też trudniejsze chwile. Chociażby dwa razy znalazłem się poza kadrą meczową. Trener zabrał na spotkanie 20 zawodników, ale dwóch musiał skreślić i ja byłem w tym gronie. Bolało mnie to, myślałem, co jest nie tak, dlaczego tak się stało. Stwierdziłem jednak, że takie rzeczy trzeba jak najszybciej wyrzucać z głowy. Kiedy wracam do domu, staram się już trochę oddzielać futbol od życia codziennego. Na przełomie sierpnia i września, kiedy byłem w delikatnym dołku, nie rozmawialiśmy w domu z żoną w ogóle o piłce, o klubie. Ta metoda przyniosła właściwe efekty, jej się trzymamy.

Latem do Dinama dołączył Sandro Kulenović, na którego w Polsce przez lipiec i sierpień wylała się niesamowita fala hejtu.
Pechowo zaczął przygodę z Dinamem, bo szybko złapał kontuzję. Przez chwilę był napastnikiem numer trzy, ponieważ jego rywal o miejsce w składzie leczył uraz. Dostał szansę w starciu z Goricą, ponieważ w przerwie reprezentacyjnej strzelił hat-tricka dla chorwackiej młodzieżówki w meczu z San Marino. Trener to docenił, dał mu szansę, ale właśnie wtedy Sandro złapał kontuzję. Dobrze pamiętam tę sytuację, wrzuciłem mu piłkę w pole karne, minimalnie uderzył obok słupka i przewrócił się. Okazało się, że złamał piątą kość śródstopia, musiał przejść operację i w tej rundzie już nie zagra. Dinamo ściągnęło Kulenovicia jako napastnika na przyszłość. Na tę chwilę mamy dwóch dobrych snajperów, którzy mogą za jakiś czas odejść z klubu i trzeba mieć zabezpieczenie. Sandro jest ambitny, pracujemy u tego samego trenera indywidualnie, chce się rozwijać.

Rozmawiał PAWEŁ GOŁASZEWSKI

Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 12/2026

Nr 12/2026

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Ewa Pajor show! Polka z dubletem w El Clasico!

Ewa Pajor w swoim stylu – strzela jak na zawołanie. Polka przyczyniła się do zwycięstwa z Realem Madryt w Lidze Mistrzyń.

Ewa Pajor of FC Barcelona celebrates a goal during the Women s Champions League, League phase, MD1 football match between FC Barcelona and FC Bayern Munich on 7 October 2025 at Estadi Johan Cruyff in Barcelona, Spain (Photo by /Sipa USA)
2025.10.07 Barcelona
pilka nozna kobiet liga mistrzyn
FC Barcelona - Bayern Monachium
Foto IPA/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Zmiana nadawcy meczów Ligi Mistrzów w Polsce? To może być sensacja!

Wraz z początkiem marca zaczął się przetarg o prawa do transmitowania meczów europejskich pucharów. Według medialnych wieści, Liga Mistrzów może trafić do streamingowego potentata!

Champions League ball seen during Champions League play off game between SL Benfica and Real Madrid CF Maciej Rogowski/Ball Raw Images Lisbon Estadio da Luz Portugal Copyright: xMaciejxRogowskix ROG_BENvsRMA-50
2026.02.17 Lizbona
pilka nozna liga mistrzow
SL Benfica - Real Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Oficjalnie: Thibaut Courtois kontuzjowany! Belg na pewno nie zagra z Bayernem w Lidze Mistrzów

Real Madryt opublikował oficjalny komunikat na temat stanu zdrowia Thibaut Courtois. Królewscy w najbliższym czasie będą musieli radzić sobie bez swojego podstawowego bramkarza.

Thibaut Courtois, Real Madrid goalkeeper seen in action during the EA SPORTS La Liga 2025-2026 match between Real Madrid and Elche at Santiago Bernabéu Stadium. Final score: Real Madrid 4 - 1 Elche. (Photo by David Canales / SOPA Images/Sipa USA)
2026.03.14 Madryt
pilka nozna liga hiszpanska
Real Madryt - Elche CF
Foto SOPA Images/SIPA USA/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Oto pary ćwierćfinałowe Ligi Mistrzów! Czekają nas wielkie hity!

Faza 1/8 finału Ligi Mistrzów dobiegła końca – wszystkie mecze zakończyły się bez dogrywek. Tak prezentuje się zestawienie meczów ćwierćfinałowych Ligi Mistrzów!

Champions League ball seen during Champions League play off game between SL Benfica and Real Madrid CF Maciej Rogowski/Ball Raw Images Lisbon Estadio da Luz Portugal Copyright: xMaciejxRogowskix ROG_BENvsRMA-50
2026.02.17 Lizbona
pilka nozna liga mistrzow
SL Benfica - Real Madryt
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Liga Mistrzów

Wielki wieczór na Anfield. Rywale Liverpoolu byli bezradni

Sensacyjny wynik z pierwszego spotkania dawał nadzieję gościom, jednak rewanż brutalnie zweryfikował ich marzenia.

Liverpool, England, 18th March 2026. Dominik Szoboszlai R of Liverpool celebrates after scoring to make it 1-0 during the Liverpool vs Galatasaray UEFA Champions League round of 16 match at Anfield, Liverpool. Picture credit should read: Cody Froggatt / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_039_CF_Liverpool_Galatasaray SPI-4618-0039
2026.03.18 Liverpool
pilka nozna liga mistrzow
Liverpool FC - Galatasaray Stambul

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej