Liverpool odrobił straty po porażce w Stambule i awansował do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Tydzień temu Galatasaray sensacyjnie wygrało u siebie 1:0 po rzucie karnym Victora Osimhena, ale na Anfield „The Reds” nie pozostawili rywalom żadnych złudzeń.
Liverpool od pierwszych minut dominował i całkowicie zepchnął rywali do defensywy. Dodatkowo Galatasaray straciło swojego lidera – Victor Osimhen doznał urazu przedramienia i nie wyszedł na drugą połowę.
Przez długi czas bohaterem gości był bramkarz Ugurcan Cakir, który popisywał się świetnymi interwencjami, a nawet obronił rzut karny. Ostatecznie jednak gospodarze przełamali opór rywali po niekonwencjonalnym rozegraniu rzutu rożnego.
Druga połowa to już pełna dominacja Liverpoolu i kolejne gole. Ozdobą meczu było efektowne trafienie Mohameda Salaha z dystansu.
W ćwierćfinale Ligi Mistrzów Liverpool zmierzy się z Paris Saint-Germain. To starcie będzie miało dodatkowy smaczek. W poprzednim sezonie to właśnie PSG wyeliminowało „The Reds” z rozgrywek.
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.