Legia Warszawa dzisiaj rozegra rewanżowe spotkanie ze Slavią Praga w ramach IV rundy eliminacji Ligi Europy. CzesławMichniewicz ma spore problemy kadrowe w związku z kontuzjami. Jaki skład przygotuje na dzisiejsze starcie?
W bramce niespodzianki nie będzie i pojawi się ArturBoruc. Trzyosobowy blok stoperów będzie wyglądał identycznie jak w drugiej połowie w Pradze, czyli MaikNawrocki – MateuszWieteska – MateuszHołownia. Z jedenastki wypadnie na pewno LindsayRose, który zagrał bardzo słabe spotkanie w stolicy Czech.
Po przymusowej pauzie spowodowanej nadmiarem żółtych kartek wraca ArturJędrzejczyk. Kapitan mistrzów Polski jednak może mieć nową rolę i zająć miejsce na prawym wahadle. CzesławMichniewicz jeszcze wczoraj na konferencji prasowej mówił, że rozważa taki wariant. Jeśli Jędrzejczyk znalazłby się jednak na swojej nominalnej pozycji – prawego środkowego obrońcy – wówczas ze składu wypadnie Hołownia, a miejsce na prawym wahadle zajmie KacperSkibicki. Treningi w tym tygodniu wznowił MattiasJohansson, ale Szwed na razie nie jest brany pod uwagę przy ustalaniu jedenastki – miał mononukleozę i nie trenował kilka tygodni.
Na lewej stronie pewnie miejsce ma FilipMladenović. Co prawda Legia pozyskała w ostatnich dniach YuriegoRibeiro, ale Portugalczyk najprawdopodobniej zadebiutuje dopiero w weekend w ligowym starciu z Wisłą Kraków, ponieważ Serb będzie pauzował za czerwoną kartkę.
Co z obsadą środka pola? Pewniakiem jest Andre Martins, ale kto obok niego? BartoszSlisz trenował już z drużyną, ale wciąż nie wiadomo, czy będzie w pełni gotowy do gry. Jeśli tak, to zapewne on znajdzie się w wyjściowej jedenastce. W Pradze na tej pozycji zagrał RafaelLopes, ale to był wariant tymczasowy i Portugalczyk zostanie przesunięty wyżej. Obok Martinsa szansę gry w pierwszym składzie może dostać Josue, który pokazał się z niezłej strony w drugiej połowie pierwszego meczu.
Pewniakiem w jedenastce jest Luquinhas – najlepszy ofensywny piłkarz Legii na początku sezonu. A kto na szpicy? W Pradze miał grać TomasPekhart, ale przed meczem złapał uraz. Czech jest już gotowy do gry, ale jego nieobecność bardzo dobrze wykorzystał MahirEmreli, który świetnie wychodził na wolną przestrzeń za plecami czeskich obrońców. I to raczej Azer wyjdzie dzisiaj w pierwszym składzie.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.