Reprezentacja Polski jutro rozegra trzecie spotkanie w ramach Ligi Narodów 2022-23. Rywalem biało-czerwonych będzie lider naszej grupy – Holandia. Czesław Michniewicz od początku zgrupowania zakładał, że w tym spotkaniu da odpocząć kluczowym zawodnikom. Jakiego składu możemy się zatem spodziewać?
Na wczorajszym treningu reprezentacji Polski zabrakło piłkarzy, którzy w środę rywalizowali z Belgią. Oni mieli zajęcia regeneracyjne, a pozostali odbyli normalną jednostkę i na koniec zagrali grę na skróconym placu gry.
Oba zespoły, które wystawił Michniewicz, grały w ustawieniu z czwórką obrońców. Wszystko wskazuje na to, że jutro po raz kolejny zagramy z czterema defensorami, a nie z trzema jak to było prognozowane wcześniej.
W bramce na pewno pojawi się Łukasz Skorupski. To było zapowiadane od dawna i selekcjoner trzyma się planu. We wtorek, na PGE Narodowym, zobaczymy natomiast Wojciecha Szczęsnego.
Kto w defensywie? Na prawej stronie wczoraj testowany był Przemysław Frankowski, natomiast Matty Cash zakończył trening z urazem, ale jego stan zdrowia jest nieznany. Do dyspozycji selekcjonera na tę pozycję jest jeszcze Tomasz Kędziora, który wczoraj grał jako stoper.
Michniewicz nie chce postawić w środku defensywy na dwóch żółtodziobów. Kamil Glik musi odpocząć po dwóch spotkaniach, więc w tym przypadku rosną mocno akcje Jana Bednarka. Kto obok niego? Michniewicz wybierze spośród tercetu: Mateusz Wieteska, Marcin Kamiński i Jakub Kiwior.
Problem może się pojawić na lewej stronie defensywy. Bartosz Bereszyński i Tymoteusz Puchacz mają już w nogach dwa mecze Ligi Narodów. Mniej minut rozegrał piłkarz Unionu Berlin, więc w teorii jest bardziej wypoczęty, a nominalnym lewym obrońcą jest jeszcze Kamil Pestka. W ustawieniu z czwórką z tyłu tę rolę pełni także Patryk Kun, ale w Rakowie Częstochowa był przyzwyczajony do roli wahadłowego, miał za sobą jeszcze asekurację w postaci półlewego stopera.
W środku pola na pewno nie zagra nikt z duetu Grzegorz Krychowiak – Krystian Bielik. Obaj mają swoje problemy zdrowotne i będą jutro oszczędzani. Zabraknąć ma także Szymona Żurkowskiego. Kto zatem będzie pełnił rolę defensywnego pomocnika? Wydaje się, że faworytem na dzisiaj jest Jacek Góralski, który wczoraj dopinał transfer w Niemczech, ale już dzisiaj będzie normalnie trenował. Obok niego zagra ktoś z duetu Karol Linetty – Mateusz Klich albo… obaj. To zależy, czy selekcjoner postawi na zagęszczenie środka pola, czy na dwóch napastników.
Pewniakiem wydaje się być Nicola Zalewski, który ma obsadzić lewe skrzydło. Kto po drugiej stronie? Wybór jest pomiędzy Kamilem Grosickim, Przemysławem Frankowskim, Przemysławem Płachetą i Konradem Michalakiem.
W ataku na pewno nie zagrają Robert Lewandowski oraz Arkadiusz Milik. Do gry raczej nie będzie gotowy także Adam Buksa, który ma problem z kolanem. Do dyspozycji selekcjonera pozostaje zatem duet Krzysztof Piątek – Karol Świderski. Mogą zagrać obaj od pierwszej minuty, ale wówczas będzie problem z dokonaniem zmiany na tej pozycji. Jeśli zatem Michniewicz postawi na jednego snajpera, to większe szanse na występ od pierwszej minuty ma Piątek, który jest silniejszy i ma lepsze parametry do gry jako samotna dziewiątka.
Urban sprawdzi w kadrze Czubaka i Żukowskiego. Wyjaśnił, dlaczego ich powołał
Reprezentacja Polski rozpocznie niebawem zgrupowanie, podczas którego zmierzy się towarzysko z Ukrainą i Nigerią. Jan Urban zdecydował się powołać na te spotkania pięciu debiutantów.
Napastnik z Ekstraklasy z powołaniem do reprezentacji Polski? Urban: „Coś jest na rzeczy”
Lada moment poznamy powołania na zgrupowanie kadry. Selekcjoner Jan Urban wymownie odpowiedział na pytanie o uchylenia rąbka tajemnicy w sprawie jednego z zawodników naszej rodzimej ligi.