Górnik Zabrze po trudach i mękach zapewnił sobie awans do II rundy eliminacji Ligi Europy. Drużyna Marcina Brosza zremisowała z Zarią Balti 1:1 po golu w końcówce DanielaSmugi.
W pierwszym spotkaniu pomiędzy obiema ekipami górą byli zabrzanie, którzy w ostatnich minutach wywalczyli zwycięstwo po golu IgoraAngulo. Wynik 1:0 dawał więc minimalnie lepszą sytuację wyjściową Górnikowi, ale wszyscy zdawali sobie sprawę, że w rewanżu będzie bardzo ciężko utrzymać tę zaliczkę.
Zaczęło się najgorzej jak tylko można sobie wyobrazić. Gospodarze już w 6. minucie spotkania objęli prowadzenie Guillermo zdecydował się na uderzenie z 20. metrów i pokonał TomaszaLoskę, doprowadzając do remisu w dwumeczu.
Po stracie gola przyjezdni trochę odważniej ruszyli do ataków. Aktywny był Gryszkiewicz, który dośrodkowaniami próbował obsłużyć napastników, ale bez zarzutów spisywała się defensywa miejscowych. Dobrą okazję z rzutu wolnego miał Angulo, ale jego strzał wylądował w murze ustawionym przez zawodników Zarii.
Gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie w 28. minucie. Minimalnie spóźniony był Conrado, który mógł posłać futbolówkę do pustej bramki Górnika. Po zmianie stron ten sam zawodnik świetnie uderzył z rzutu wolnego, ale piłka wylądowała na słupku bramki Loski.
Górnik próbował złamać defensywę gospodarzy i w końcu udało mu się to w 85. minucie. Wolniewicz dośrodkował ze skrzydła do Jimeneza, ten zgrał piłkę do Smugi, a młody zawodnik zabrzańskiego zespołu kapitalnym strzałem doprowadził do remisu i zapewnił swojej drużynie awans do II rundy.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.