Wszystkie trzy polskie zespoły zgodnie odpadły w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Na polu bitwy pozostali jeszcze pojedynczy Polacy w zagranicznych klubach. Kamil Wilczek i ArkadiuszReca wywalczyli dziś ze swoimi drużynami awanse do IV rundy eliminacji.
Wilczek pojawił się na boisku w 60. minucie w starciu ze Spartakiem Subotica. Polak wszedł za MikaelaUhre’a przy wyniku 0:0. Dziewięć minut później pierwszego gola dla Duńczyków strzelił DominikKaiser.
Przyjezdni odpowiedzieli w 80. minucie. Na listę strzelców wpisał się DejanDenić, który doprowadził do remisu. W samej końcówce Wilczek zapewnił zwycięstwo swojemu klubowi i przypieczętował awans do IV rundy eliminacji (w pierwszym meczu Broendby wygrało 2:0). W ostatniej rundzie przed fazą grupową Duńczycy zagrają z pogromcą Lecha Poznań – KRC Genk.
Pierwszy mecz w barwach Atalanty Bergamo rozegrał ArkadiuszReca. Były zawodnik Wisły Płock rozegrał cały mecz rewanżowy przeciwko Hapoelowi Hajfa. Włosi wygrali spotkanie 2:0, a cały dwumecz 6:1. W IV rundzie Atalanta zagra z FC Kopenhagą.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.