Już za kilka godzin rozpocznie się spotkanie Legii Warszawa z PSV Eindhoven. – Mam nadzieję, że po ostatnim gwizdku sprawimy sobie i naszym kibicom wiele satysfakcji – powiedział Janusz Gol, pomocnik polskiego klubu.
– Nastroje w drużynie zdecydowanie poprawiły się po ostatniej wpadce z Podbeskidziem. W tej chwili nie mamy czasu na rozpamiętywanie ostatniego niepowodzenia. Przyjechaliśmy do Holandii, gdzie zainaugurujemy zmagania w fazie grupowej Ligi Europy, dlatego chcemy pokazać się z możliwie najlepszej strony – zaznaczył Gol.
Piłkarze Legii liczą na korzystny rezultat w starciu z PSV. – Jesteśmy dobrze przygotowani do spotkania z PSV. Nie trzeba nas motywować na mecz z takim rywalem. Wiemy jak wielka stawka tej potyczki, dlatego nie chcemy nikogo zawieść – zakończył Gol.
Grzegorz Marciniak, Piłka Nożna źródło: własne / Legia Warszawa
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.