– W trzech ostatnich meczach zdobyliśmy siedem punktów, więc ta końcówka pokazuje, że jesteśmy dobrze przygotowani do sezonu. Oczywiście nie zamierzamy poprzestać na tym bilansie i chcemy jeszcze dorzucić zwycięstwo na koniec – przed spotkaniem z Lechią powiedział trener Ruchu Chorzów, Waldemar Fornalik.
– Atmosfera w zespole jest fajna, bojowa Musimy koniecznie wygrać z Lechią, która przyjedzie do Chorzowa bez ciśnienia, obciążenia psychicznego. W takich okolicznościach gra się dużo łatwiej – stwierdził szkoleniowiec chorzowian.
Lechiści nie podbili Chorzowa od 26 lat, a wyjąwszy ubiegłoroczny bezbramkowy remis, to na Cichej nie punktowali od sezonu 1986/87. Drużyna z Gdańska w minionej kolejce przełamała po pół roku kompleks własnego boiska, czyli od zwycięstwa nad… Ruchem.
I podobno z Legią zagrała najlepsze spotkanie w tym sezonie. A więc to powinno być jakieś pocieszenie dla nas, bo drugi raz najlepszego spotkania lechiści nie zagrają w tym roku. Żarty jednak na bok. Obojętnie co byśmy nie powiedzieli o tym meczu, to na pewno nie trzeba nań nikogo dodatkowo mobilizować – zapewniał Fornalik.