Aston Villa wygrała Ligę Europy. Czekała na ten moment 30 lat
Aston Villa pokonała Freiburg w finale Ligi Europy. Zdobyła upragnione, wyczekiwane od dawna trofeum.
Zrobiła to w sposób przekonujący, nie pozostawiający wątpliwości co do słuszności rozstrzygnięcia. W pierwszej połowie strzeliła dwa gole, oba efektowne. Najpierw Youri Tielemans trafił z woleja po dośrodkowaniu Morgana Rogersa. Potem Emiliano Buendia uderzył zza pola karnego w samo okienko. W drugiej części gry Rogers wykorzystał płaską wrzutkę Buendii i było po zawodach.
To pierwsze trofeum zdobyte przez Aston Villę od 30 lat. W 1996 roku sięgnęła po Puchar Ligi, a potem już nic powszechnie poważanego.
Unai Emery po raz kolejny potwierdził, że jest Mr Europa League. Niniejsze rozgrywki wygrał już po raz piąty, co stanowi rekord. Trzykrotnie z Sevillą, do tego z Villarrealem i właśnie Aston Villą.
90 minut spędził na boisku Matty Cash. Zdobył pierwsze trofeum w karierze. (MS)
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.
Anston Villa była o klasę lepsza od Freiburga.