El. LM: Dostać się do przedsionka raju i w końcu zapukać do bram Ligi Mistrzów
Czas na jeden z tych meczów, które mogą mieć ogromny wpływ na polską piłkę klubową. Legia Warszawa w rewanżowym spotkaniu III rundy eliminacji Ligi Mistrzów zmierzy się na Pepsi Arena z Molde, a stawką tego starcia będzie przepustka do przedsionka raju, czyli tak upragnionej w naszym kraju fazy grupowej Ligi Mistrzów.
Czy Jan Urban poprowadzi Legię do 4. rundy eliminacji Ligi Mistrzów?
Podopieczni Jana Urbana wcale nie muszą wygrać środowego meczu, ba, nie muszą nawet strzelić gola, a i tak po końcowym gwizdku to właśnie oni mogą się cieszyć z awansu. Powód? Legia przed tygodniem ugrała całkiem niezły wyjazdowy remis 1:1 i to właśnie ta zdobyta na wyjeździe bramka może mieć w tym dwumeczu decydujące znaczenie. Fakt, że to rywale mistrzów Polski muszą, a oni mogą, wcale nie oznacza, że Legia zagra zachowawczo. Nic z tych rzeczy. Wojskowi są w gazie (co prawda jak na razie w lidze) i na własnym boisku, przy własnych kibicach powinni pokazać kawałek dobrego futbolu, a co za tym idzie bez większych nerwów odprawić Molde.
Przy Łazienkowskiej są pewni swego i bardzo dobrze. Kurtuazja kurtuazją, ale nie ma co zaklinać rzeczywiści. Legia jest zespołem piłkarsko lepszym od Molde i jeśli w Warszawie faktycznie marzą o Lidze Mistrzów, lub chociażby przynajmniej od Lidze Europy, to o żadnej wpadce czy mękach w środowy wieczór nie może być mowy. Z podobnego założenia wychodzi prezes Bogusław Leśnodorski, który nie przewiduje żadnych dodatkowych premii za przejście Norwegów, co świadczy tylko o jednym – jego zdaniem to obowiązek piłkarzy. – Nie będzie dodatkowych premii, bo te zostały ustalone. Legia awansuje na 90 proc. – powiedział.
Jak przedstawia się sytuacja kadrowa mistrzów Polski przed rewanżem z Molde? Do zespołu wrócili już prawda kontuzjowani ostatnio Michał Kucharczyk, Jakub Rzeźniczak i Daniel Łukasik, ale poza kadrą znajdują się nadal Marko Suler i Inaki Astiz. Jakby tego było mało, kontuzji nadgarstka nabawił się Dusak Kuciak i nie wiadomo, czy będzie on do dyspozycji Jana Urbana. Gdyby Słowak nie był zdolny do gry, to jego miejsce między słupkami bramki zajmie nieograny Wojciech Skaba. Wniosek z tej wyliczanki jest więc dość prosty. O ile Wojskowi w ofensywie wyglądają całkiem nieźle, to już w defensywie tych słabych punktów jest zdecydowanie zbyt dużo.
Wszystkie luki postara się wykorzystać opiekun Molde, Old Gunnar Solskjaer, który przez lata praktykował u boku samego Sir Aleksa Fergusona. Norweg zdaje sobie sprawę z tego, że Legia jest w lepszej sytuacji, ale nie składa broni w walce o awans. – Dwumecz wciąż jest otwarty, po tym jak Legia zdobyła bramkę jest w minimalnie lepszej sytuacji. Szkoda, że nie udało nam się zachować czystego konta. Legia gra u siebie, będzie chciała zagrać tak by nie stracić bramki. Spodziewam się dobrego meczu, nie mogę się już doczekać pierwszego gwizdka – powiedział.
Jakie emocje będą nami targać po końcowym gwizdku? Czy będzie to euforia i wyczekiwanie na losowanie ostatniej fazy eliminacji? A może będziemy musieli przełknąć gorzką pigułkę, poklepać się po plecach i powiedzieć legendarne już zdanie „Może w przyszłym roku”? Nie wierzcie w ten drugi scenariusz. Legia z meczu na mecz wygląda coraz lepiej i chociaż Molde to nie Widzew czy Podbeskidzie, to jednak ze zwycięstwa w środę powinni się cieszyć mistrzowie Polski. Przedsionek Ligi Mistrzów jest na wyciągnięcie ręki, a z niego do upragnionego raju już tylko dwa kroki. Pompowanie balonika? Nie! Racjonalna ocena sytuacji i siły zespołu duetu Leśnodoroski & Urban.
Oficjalnie: CANAL+ przedłużył wyłączne prawa do transmisji Ligi Mistrzów w Polsce do 2031 roku!
Stacja CANAL+ poinformowała o pozyskaniu wyłącznych praw do transmisji wszystkich spotkań Ligi Mistrzów w Polsce na cztery dodatkowe sezony 2027/28 – 2030/31.
„Rzut karny podyktowany w półfinale Ligi Mistrzów musi być klarowny”. Diego Simeone otwarcie po meczu Atletico – Arsenal
Po remisie 1:1 w pierwszym półfinałowym meczu Ligi Mistrzów między Atletico a Arsenalem trenerzy obu ekip byli w skrajnie odmiennych nastrojach i mieli diametralnie inny ogląd na kontrowersyjne sytuacje z udziałem sędziego Danny’ego Makkelie. Diego Simeone podał w wątpliwość decyzję arbitra z pierwszej połowy.
„Jestem ekstremalnie zirytowany”. Mikel Arteta skrytykował decyzję sędziego po meczu Atletico – Arsenal
Dwa rzuty karne, dwa gole i wiele kontrowersji. Pierwsza potyczka Atletico Madryt z Arsenalem w półfinale Ligi Mistrzów wzbudziła skrajne emocje. Do pracy sędziego Danny’ego Makkelie nie omieszkał odnieść się trener The Gunners, Mikel Arteta, który nie krył swojego zdenerwowania jedną z jego decyzji.
Poczucie zmarnowanej szansy. Atletico walczyło, ale zwycięstwa to nie dało [OCENY]
Los Colchoneros nie zdołali pokonać drużyny Mikela Artety. Remis 1:1 stawia ekipę Diego Simeone w nieco trudniejszym położeniu przed wtorkowym rewanżem na Emirates.
Arsenal z kontrastami. Tak zagrali podopieczni Artety [OCENY]
Na Metropolitano Arsenal zremisował 1:1 z Atletico w spotkaniu rozgrywanym w ramach półfinału Ligi Mistrzów. Występy podopiecznych Mikela Artety oceniliśmy w skali szkolnej.