W mało istotnym dla układu tabeli meczu Zagłębie wygrało z Górnikiem Zabrze 2:1. Lubinianie udanie pożegnali się ze swoimi kibicami po świetnej rundzie w ich wykonaniu.
W mało istotnym dla układu tabeli meczu Zagłębie wygrało z Górnikiem Zabrze 2:1. Lubinianie udanie pożegnali się ze swoimi kibicami po świetnej rundzie w ich wykonaniu.
W zasadzie obydwie ekipy mają za sobą bardzo udaną rundę wiosenną. Zagłębie wchodziło w wiosnę na ostatnim miejscu, a utrzymanie zapewniło sobie już kilka kolejek przed końcem rozgrywek. Górnik także spisywał się bardzo dobrze przez ostatnie miesiące, a twierdzy w Zabrzu nie potrafiła zdobyć żadna drużyna z ligowej czołówki.
Samo spotkanie rozpoczęło się lepiej dla gospodarzy. Będący w świetnej formie Szymon Pawłowski zagrał do Macieja Małkowskiego, który pokonał Łukasza Skorupskiego. Górnik nie potrafił ustabilizować gry, żeby zmusić Zagłębie do wysiłku, przez co mecz toczył się w ospałym tempie. Gospodarze przed przerwą powinni podwyższyć na 2:0, jednak świetną okazję zmarnował Małkowski.
W drugiej połowie zabrzanie zaprezentowali się dużo lepiej. Aktywny był Prejuce Nakoulma, lecz bramkę wyrównującą zdobył Błażej Telichowski. Asystą przy jego trafieniu popisał się niezawodny Mariusz Magiera. Trójkolorowi szukali kolejnej szansy na zdobycie gola, jednak największy wpływ na końcówkę spotkania miało wprowadzenie na boisko Darvydasa Sernasa. Litwiński napastnik Zagłębia na 4 minuty przed końcem zdobył gola ustalając wynik spotkania.