Małe problemy z mięśniem dwugłowym miał Sebastian Dudek. Pomocnik Śląska Wrocław wraca jednak do normalnej dyspozycji i być może zagra już nawet z Rapidem Bukareszt.
Dudek znalazł się w osiemnastce meczowej na starcie z Rapidem, ale nie wiadomo jeszcze, czy zagra. – Jest dużo lepiej, bo już mi nic nie doskwiera i jestem gotowy do gry na 100 procent. Czy wystąpię przeciwko Rapidowi nie wiem, to decyzja trenera, ale na pewno bardzo chciałbym zagrać – nie ukrywa Dudek.
Pomocnik Śląska jest zadowolony, że jego drużyna trafiła na Rapid. – Były rozmowy między nami, na kogo chcielibyśmy trafić, bo było Lazio Rzym, PSV Eindhoven czy Celtic Glasgow. Przychodziła nieraz taka myśl, że dobrze byłoby trafić na taki zespół, bo to fajna przygoda, która może się już nie powtórzyć. Trafiliśmy jednak na Rapid i zdajemy sobie sprawę, że pojawiła się szansa awansu do fazy grupowej – zakończył Dudek.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.