Dopiero w grudniu poznamy przyczyny awarii do jakiej doszło na Stadionie Śląskim. Obecnie na obiekcie trwają prace ekspertów, którzy ustalają, co tak naprawdę się stało w chorzowskim „Kotle Czarownic”.
Przypomnijmy, że w lipcu na budowie zadaszenia nad stadionem doszło do poważnej awarii olinowania, które miało zostać użyte do podnoszenia dachu do góry. Prace na obiekcie zostały natychmiast przerwane, a na miejsce udali się eksperci, którzy mieli oceni straty i ustalić przyczyny awarii.
Wszystkie elementy konstrukcji, tak te uszkodzone, jak i te, co do których stanu nikt nie miał zastrzeżeń zostały poddane specjalnym testom. Wyniki tych badań poznamy dopiero 15 grudnia.
– Następnym krokiem są badania niszczące, które polegają na pobraniu próbek z uszkodzonych elementów i poddaniu ich testom na m.in. rozciągliwość, łatwość zginania i twardość. Ze względu na wagę badań i ich dużą dokładność, uzyskanie ostatecznej ekspertyzy potrwa do 15 grudnia – poinformowało Biuro Prasowe Urzędu Marszałkowskiego w Katowicach.
Od nowego sezonu, swoje mecze na Stadionie Śląskim ma rozgrywać Ruch Chorzów. „Niebiescy” mieli przeprowadzić się na chorzowskiego giganta już podczas najbliższej wiosny, jednak awaria do jakiej doszło zniweczyła ich plany.
Kolejne zamieszanie ws. Superpucharu Polski! PZPN chce zmiany gospodarza
Aby uniknąć kontrowersji, jak przy okazji starcia o Superpuchar Polski w 2025 r. między Jagiellonią Białystok a Wisłą Kraków, PZPN postanowił, że spotkanie odbywać się będzie zawsze na stadionie mistrza Polski. Federacja jednak znów zmieniła zdanie w tej sprawie.
Z kim Lech Poznań zmierzy się w II rundzie eliminacji Ligi Mistrzów? Odsłaniają się kolejne karty
Lech Poznań w drugiej połowie lipca rozpocznie walkę o fazę ligową Champions League. Kolejorz będzie rozstawiony we wszystkich rundach eliminacyjnych. Kto będzie pierwszą przeszkodą poznańskiej ekipy?