GKS Katowice zagra w europejskich pucharach. Ekipa Rafała Góraka rzutem na taśmę, w dramatycznych okolicznościach, wyszarpała punkt w konfrontacji z Pogonią Szczecin i wyprzedziła w tabeli Legię Warszawa, wskakując na 5. lokatę.
Szczecinianie wyszli na prowadzenie w 31. minucie. Po dalekim wrzucie z autu w polu karnym odnalazł się Filip Cuić, który przyjął futbolówkę na klatkę piersiową, a następnie zaskoczył Rafała Strączka uderzeniem przy lewym słupku.
GOL DLA PORTOWCÓW! ⚓ Filip Čuić ładnym strzałem umieścił piłkę w siatce! 💪
Drużyna Rafała Góraka długo była mocno dyskretna pod bramką niżej notowanego w tym sezonie oponenta. Gdy wydawało się, że Pogoń dopisze sobie komplet oczek, a GieKSa będzie musiała obejść się smakiem, jeśli chodzi o europejskie puchary, które miała na wyciągnięcie ręki, wydarzenia na murawie przybrały niespodziewany obrót. W doliczonym czasie z czerwoną kartką z placu gry wyleciał Krzysztof Kamiński, który zagrał piłkę ręką poza polem karnym. Jako że Thomas Thomasberg wykorzystał wcześniej pięć roszad, między słupki wskoczyć musiał któryś z zawodników z pola. Padło na Cuicia.
Pogoń w dziesiątkę! Czy GKS rzutem na taśmę zamelduje się w europejskich pucharach? 👀
Kilka minut później Katowiczanie dopięli swego, znajdując drogę do siatki. Stan rywalizacji wyrównał wychowanek Pogoni, Marcel Wędrychowski, pokonując pełniącego funkcję bramkarza Cuicia i zapewniając swojemu zespołowi 5. miejsce.
𝐌𝐀𝐑𝐂𝐄𝐋 𝐖𝐄̨𝐃𝐑𝐘𝐂𝐇𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈! 𝐆𝐊𝐒 𝐖 𝐏𝐔𝐂𝐇𝐀𝐑𝐀𝐂𝐇! 😱
Legia w ostatniej chwili wypada z czołowej piątki! 🔥
Jęk zawodu można było usłyszeć przy Łazienkowskiej, albowiem Legia była o włos, by sprawić jedną z największych niespodzianek na finiszu tego sezonu i rzutem na taśmę awansować do pucharów. Z tego przywileju cieszyć będą się jednak na Górnym Śląsku. (FT)
Tomas Bobcek królem strzelców Ekstraklasy 2025-26. Jak wygląda klasyfikacja?
Aż 20 goli zdobytych przez Tomasa Bobcka to za mało, aby utrzymać Lechię w Ekstraklasie. Słowacki piłkarz tym samym zdobył koronę króla strzelców Ekstraklasy w sezonie 2025-26.
Mistrzowski gol Palmy nie wystarczył. Lech zmącił sobie atmosferę święta
Diametralnie inny niż 12 miesięcy temu był w Poznaniu dzień zamykający sezon. Rok temu nerwowe oczekiwanie, teraz – brak stresu, wszechobecne uśmiechy i wyczekiwanie mistrzowskiej fety. Klimat pogodnego opanowania aż za bardzo udzielił się piłkarzom Kolejorza.