„Cieszę się z bramki i smutno mi, bo przegraliśmy”
W trzech ligowych meczach rundy wiosennej napastnik krakowskiej Wisły, Cwetan Genkow wychodził na boisko w podstawowym składzie, pełnił rolę najbardziej wysuniętego zawodnika, ale nie znajdywał drogi do siatki. Czy Bułgar jest dobrym następcą Pawła Brożka?
Napastnik w Bielsku-Białej wybiegł na boisko, by przysłużyć się drużynie. W 53. minucie zdobył swe pierwsze trafienie w barwach „Białej Gwiazdy”. Na bramkę czekał 308 minut. – Cieszę się z bramki, ale smutno mi, że trafiłem w meczu, po którym przegrywamy. Gdy przyszedłem do klubu, mówiłem, że nie ważne kto strzela, ważne, by drużyna wygrywała. A dziś przegraliśmy.
Podobnie jak pozostali zawodnicy, Genkow nie mógł pogodzić się z porażką. – Nie wiem dlaczego tak się stało, powinniśmy byli wygrać. W trakcie meczu nic nie wskazywało na to, że możemy odpaść. Mieliśmy wszystko pod kontrolą i nagle sytuacja, której nie potrafię wyjaśnić – tracimy dwie bramki.
Teraz, gdy debiutujące trafienie jest już za nim, Bułgarowi powinno się lepiej grać w kolejnych meczach, już o ligową stawkę. – Będzie mi się grało spokojniej. Ale chcę jeszcze raz podkreślić, że mimo wszystko najważniejsze jest dla mnie, aby zespół wygrywał w każdym meczu, tego naprawdę chcę.
Michał Żewłakow uchylił na antenie „Kanału Sportowego” rąbka tajemnicy, zdradzając, że w przeszłości istniał temat pracy Marka Papszuna w Olympiakosie Pireus.
Piłkarz Pogoni powinien zostać powołany do kadry? Haditaghi nie ma wątpliwości
Piłkarskie przestępstwo – takim określeniem właściciel Pogoni określił możliwy brak powołania Patryka Dziczka na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski.
Kontrowersja z meczu Raków – Zagłębie wyjaśniona. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat
Nie milkną echa wtorkowego, zaległego spotkania 3. kolejki PKO Bank Polski Ekstraklasy pomiędzy Rakowem Częstochowa a Zagłębiem Lubin. Kolegium Sędziów PZPN wydało komunikat, w którym odniosło się do jednej z kontrowersyjnych decyzji sędziego Daniela Stefańskiego.
Przewodniczący Kolegium Sędziów tłumaczy się w sprawie afery! Dowiedział się po 39 dniach?
Piłkarska Polska wciąż żyje aferą wywołaną SMS-em Adriana Siemieńca do jednego z arbitrów w końcówce ubiegłego sezonu. Głos w sprawie postanowił zabrać Przewodniczący Kolegium Sędziów PZPN.
Ojrzyński może spać spokojnie. Jego posada nie jest zagrożona
W ostatnich dniach media spekulowały o możliwej roszadzie na ławce trenerskiej Zagłębia Lubin. Z naszych informacji wynika jednak, że w najbliższym czasie na Dolnym Śląsku powinno obyć się bez kolejnych nerwowych ruchów.