Dzisiaj estoński Nomme Kalju przegrał z Chazarem Lankaran 0:2. W pierwszym spotkaniu padł remis 2:2, więc do kolejnej rundy awansował zespół z Azerbejdżanu.
– Wolelibyśmy zagrać z Nomme Kalju przede wszystkim ze względów organizacyjnych. Do Estonii jest jednak zdecydowanie bliżej niż do Azerbejdżanu. Poza tym Chazar Lankaran byłby dla nas bardziej niewygodnym rywalem niż Nomme Kalju – mówił jeszcze przed meczem tych drużyn Mariusz Rumak, trener Lecha.
Kolejorz w pierwszym meczu wygrał 2:0 Żetysu Tałdykorgan. Jeżeli w czwartek Kolejorz przypieczętuje swój awans, to czeka poznański zespół kolejna daleka podróż.