W czwartek Legia zmierzy się na wyjeździe z PSV Eindhoven w Lidze Europy. Będzie to szczególny mecz dla piłkarza holenderskiej ekipy – Marcelo, który swego czasu występował w krakowskiej Wiśle.
– Ucieszyłem się, bo to okazja, aby wrócić do Polski, z której mam wspaniałe wspomnienia – mówi o swojej reakcji tuż po losowaniu obrońca PSV. Zawodnik cieszy się również, że będzie miał możliwość spotkania z Maciejem Skorżą, który był jego pierwszym trenerem w Polsce.
– Zawsze miałem z nim dobre relacje. Teraz niestety nie mamy kontaktu. Liczę jednak, że spokojnie porozmawiamy i odnowimy znajomość – dodaje Marcelo.
Marcelo to podstawowy piłkarz PSV, więc praktycznie na pewno zobaczymy go w czwartek w pierwszym składzie gospodarzy. – Wprawdzie ostatnio grałem tylko kilkanaście minut, ale tylko dlatego, że wracałem po kontuzji. Teraz już jest OK – ocenia zawodnik.
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.