Terroryści znowu atakują, a ich ofiarami znowu mogli być kibice piłkarscy. Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do ataku terrorystycznego pod stadionem Besiktasu Stambuł. Nie żyje 29 osób, a 166 kolejnych jest rannych.
Pod stadionem doszło do dwóch wybuchów. Pierwszą eksplozję spowodował samochód-pułapka, który eksplodował pod stadionem Besiktasu, gdzie dwie godziny wcześniej blisko 40 tysięcy widzów oglądało starcie swojego ukochanego klubu z Bursasporem.
Żadna z grup terrorystycznych nie przyznała się do ataków, jednak policja zatrzymała już dziesięciu podejrzanych. – Zamachy, do których doszło były wymierzone zarówno w policję, jak i w ludność cywilną. Zamachowcom chodziło o jak najwięcej ofiar – powiedział prezydent TayyipRecepErdogan.
Według wstępnych ocen terroryści chcieli zaatakować autobus, w którym znajdowali się funkcjonariusze z oddziałów specjalnych. Drugi wybuch nastąpiła w parku Macka, gdzie zamachowiec-samobójca wszedł w środek grupy policjantów i wysadził ładunek.
Według telewizji NTV zamachy mogły mieć szerszy zasięg. Policja jednak zdetonowała trzeci ładunek wybuchowy w pobliżu stadionu, który został znaleziony po przybyciu wzmocnionych sił specjalnych.
Lewandowski o sprzeczce z De Paulem. „Nie pozwolę na brak szacunku wobec swojej ojczyzny”
Podczas niedawnego spotkania pomiędzy Chicago Fire a Interem Miami Rodrigo de Paul wdał się w sprzeczkę z Robertem Lewandowskim, co uchwyciły kamery. W rozmowie z portalem "WP Sportowe Fakty" kapitan reprezentacji Polski zdradził kulisy tego zajścia.