Terroryści znowu atakują, a ich ofiarami znowu mogli być kibice piłkarscy. Wczoraj w godzinach wieczornych doszło do ataku terrorystycznego pod stadionem Besiktasu Stambuł. Nie żyje 29 osób, a 166 kolejnych jest rannych.
Pod stadionem doszło do dwóch wybuchów. Pierwszą eksplozję spowodował samochód-pułapka, który eksplodował pod stadionem Besiktasu, gdzie dwie godziny wcześniej blisko 40 tysięcy widzów oglądało starcie swojego ukochanego klubu z Bursasporem.
Żadna z grup terrorystycznych nie przyznała się do ataków, jednak policja zatrzymała już dziesięciu podejrzanych. – Zamachy, do których doszło były wymierzone zarówno w policję, jak i w ludność cywilną. Zamachowcom chodziło o jak najwięcej ofiar – powiedział prezydent TayyipRecepErdogan.
Według wstępnych ocen terroryści chcieli zaatakować autobus, w którym znajdowali się funkcjonariusze z oddziałów specjalnych. Drugi wybuch nastąpiła w parku Macka, gdzie zamachowiec-samobójca wszedł w środek grupy policjantów i wysadził ładunek.
Według telewizji NTV zamachy mogły mieć szerszy zasięg. Policja jednak zdetonowała trzeci ładunek wybuchowy w pobliżu stadionu, który został znaleziony po przybyciu wzmocnionych sił specjalnych.
Farioli komentuje powrót Pietuszewskiego. „Wrócił w jeszcze gorszej dyspozycji fizycznej”
Trener FC Porto po zwycięstwie 2:1 nad Maritimo na konferencji nie był zadowolony z faktu, że Oskar Pietuszewski pojechał na zgrupowanie reprezentacji Polski.