Mecz Borussia Dortmund – AS Monaco został przełożony, ze względu na wybuch w pobliżu autobusu Niemców. Środowisko piłkarskie okazało tego dnia ujmującą solidarność.
Mecz w Dortmundzie został odwołany (fot. EMPICS Sport / Press Association Images)
Najpiękniej po dramatycznych wydarzeniach zachowali się fani, którzy na stadionie czekali na rozpoczęcie meczu. Kibice Monaco po informacji o eksplozjach zaczęli głośno skandować: „Dortmund, Dortmund!”. Fani gospodarzy odpowiedzieli im oklaskami.
Borussia podziękowała fanom za zrozumienie i we współpracy ze swoimi kibicami rozpoczęła akcję #BedFordAwayFans (dosłownie po angielsku: łóżko dla przyjezdnych kibiców). Pod tym oznaczeniem w mediach społecznościowych niemieccy kibice oferują Francuzom darmowy nocleg, aby mogli oni obejrzeć mecz, który przełożono na środę. Piękna akcja!
Wyrazy wsparcia dla Borussii płyną jednak z całego świata. „Brak nam słów. Myślimy o Was, bądźcie bezpieczni” – napisano na oficjalnym angielskojęzycznym profilu Legii Warszawa na Twitterze. „Macie nasze pełne wsparcie. Zarówno Marc Bartra, jak i cała Borussia” – poinformowała po niemiecku FC Barcelona.
„Wszystkiego dobrego dla Marca Bartry oraz całej Borussii” – zakomunikował zaś Bayern Monachium. „W takich momentach wszyscy jesteśmy razem. Życzymy bezpiecznych powrotów do domów Marcowi Bartrze oraz wszystkim piłkarzom i kibicom BVB” – to z kolei komunikat Schalke 04 Gelsenkirchen, największego rywala Borussii. „Myślę o tym, co stało się w Dortmundzie. To przerażające” – napisał z kolei Benedikt Hoewedes, kapitan Schalke.
„Jestem wstrząśnięty dzisiejszymi wydarzeniami. Myślami z wami – BVB!” – napisał na Facebooku Jakub Błaszczykowski.
Wyrazy wsparcia dortmundczykom przekazały także m.in. Radamel Falcao, TSG Hoffenheim, RB Lipsk, Hertha Berlin, Miami FC, Hannover 96, niemiecka federacja piłkarska (DFB), Chelsea, Manchester United i inne kluby.
Przypomnijmy, że zaraz po wyjeździe z hotelu, obok autobusu Borussii eksplodowały trzy ładunki wybuchowe. Odłamki szkła raniły Marca Bartrę w rękę, ale nic poważnego mu się nie stało. Nikt inny nie doznał żadnych obrażeń. Mecz przełożono na środę, na godzinę 18:45.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.
Niechlubny rekord. Drużyna Artety zapisała się w historii
W sobotni wieczór Paris Saint-Germain po konkursie rzutów karnych pokonało Arsenal w finale Ligi Mistrzów. Nigdy wcześniej finalista tych rozgrywek nie zanotował tak niskiego posiadania piłki jak Kanonierzy w tym spotkaniu.