W 71. minucie meczu z APOEL-em Nikozja Cezary Wilk strzelił bramkę, która dawała Wiśle Kraków awans do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Niestety pomocnik Białej Gwiazdy nie przejdzie do historii.
Na trzy minuty przed końcem spotkania krakowianie stracili trzeciego gola i pogrzebali szanse na awans do elitarnych rozgrywek. – Zabrakło kilku minut do Ligi Mistrzów, ale z drugiej strony trzeba otwarcie powiedzieć, że byliśmy gorszym zespołem. Zespół APOEL-u w każdej formacji, w każdym fragmencie gry, był od nas lepszy. Mimo to do szczęścia brakowało tak niewiele… Cóż, trzeba odczekać kolejny rok – powiedział po wyjściu z szatni Wilk.
Pozostał smutek, żal, a na pocieszenie udział w fazie grupowej Ligi Europy. – Jeszcze przed chwilą miałem łzy w oczach. Na razie jest złość, rozgoryczenie, wszystko naraz, więc trudno na gorąco wyciągać wnioski. Nie łatwo jest myśleć o Lidze Europy, bo to Liga Mistrzów była celem, którego nie udało się osiągnąć. Na dziś jesteśmy przegrani. Ale trzeba będzie się podnieść i grać dalej – mówił strzelec gola.
Potencjalni rywale Lecha Poznań w 2. rundzie el. Ligi Mistrzów
UEFA podzieliła drużyny na grupy przed środowym losowaniem ścieżki mistrzowskiej 2. rundy el. Ligi Mistrzów (17.06, godz. 12:00) z udziałem Lecha Poznań.
Wskaźniki sprzedaży zwariowały. Tak kibice Arsenalu odpowiedzieli na spudłowany rzut karny Gabriela w finale Ligi Mistrzów
W sobotnim finale Ligi Mistrzów Arsenal musiał uznać wyższość Paris Saint-Germain po serii rzutów karnych. Jednym z piłkarzy Kanonierów, którzy nie wykorzystali jedenastki, był środkowy obrońca, Gabriel Magalhaes. Fani świeżo upieczonych mistrzów Anglii postanowili wesprzeć Brazylijczyka w nietypowy sposób.