Starcie lidera z wiceliderem zakończone wygraną Jagiellonii Białystok! Piłkarze trenera Siemieńca powrócili do jesiennej dyspozycji i w bardzo pewnym stylu ograli Śląska Wrocław i zepchnęli go z fotela lidera ligi.
Jagiellonia Białystok wygrała hitowe starcie na szczycie tabeli PKO BP Ekstraklasy. Pszczółki dzięki zwycięstwu ze Śląskiem Wrocław są nowym liderem klasyfikacji PKO BP Ekstraklasy.
Przyjezdni bardzo odważnie zaczęli spotkanie w Białymstoku i bardzo szybko przetestowali formę Alomerovicia. Bardziej konkretna była jednak Jagiellonia, która prowadziła już w 7. minucie meczu po golu Dominika Marczuka. Raptem dziesięć minut później Michal Sacek podwyższył na 2:0 i Duma Podlasia miała pełen komfort i pewnie prowadzenie na bardzo wczesnym etapie meczu.
Mimo mocno niekorzystnego wyniku Śląsk grał naprawdę dobrze, ofensywnie i szukał sposobu na gola kontaktowego. Jagiellonia była jednak zespołem znacznie lepszym i skwitowała to już w 31. minucie meczu, kiedy to nakręcony w tym meczu Marczuk dołożył od siebie drugą bramkę.
Druga połowa optymistycznie zaczęła się dla Śląska, w 54. minucie Samiec-Talar zdobył gola i na tablicy wyników przy Słonecznej w Białymstoku pojawił się rezultat 3:1. Po bramce Śląska spotkanie się jednak zamknęło. Jagiellonia grała bardzo mądrze na własnej połowie i broniła prowadzenia. Ostatecznie piłkarze Siemieńca dowieźli zwycięstwo do ostatniego gwizdka arbitra.
Dzięki bardzo ważnemu zwycięstwu Jagiellonia znów jest liderem PKO Bank Polski Ekstraklasa i pozostanie nim przynajmniej do końca tej kolejki zmagań w lidze. Obie drużyny mają tą samą liczbę punktów, ale dzięki lepszemu bilansowi bramek to Jaga jest na czele stawki.
Stałe fragmenty gry w Ekstraklasie – kto ma problem, a kto atut? [ANALIZA]
W tym sezonie PKO Bank Polski Ekstraklasy padło 639 goli, z czego 237 stanowią bramki po stałych fragmentach gry, co daje 38,5 procenta. To wynik o blisko siedem punktów procentowych lepszy niż w poprzednich rozgrywkach.
Bartłomiej Zalewski przejął stery w akademii Legii Warszawa. Nowy dyrektor przedstawia swoją wizję
Na początku marca Legia Warszawa ogłosiła nazwisko nowego dyrektora stołecznej akademii. Po 3,5 roku stolicę opuścił Marek Śledź, który już zdążył związać się z Koroną Kielce, a w jego miejsce przyszedł Bartłomiej Zalewski. Indywidualizacja, koncentracja na talentach, przygotowanie zawodników pod pierwszy zespół – to będą priorytety akademii za jego kadencji.