Trener FC Porto wprost o sytuacji Bednarka. „Bardzo dobrze go rozumiem”
Szkoleniowiec Porto odniósł się do ostatniej porażki reprezentacji Polski ze Szwecją w finale baraży o awans na tegoroczny mundial.
Trener Francesco Farioli szczególnie zwrócił uwagę na sytuację Jana Bednarka. Przyznał, że życzy, by jego podopieczny zakwalifikował się z Biało-Czerwonymi na kolejne mistrzostwa świata.
– To było dla nich trudne pod względem emocjonalnym. Jan Bednarek jest liderem zarówno w klubie, jak i reprezentacji. To bardzo zaangażowany piłkarz. Wrócił z wyraźnym pragnieniem, by walczyć dla Porto.
Powiedziałem wszystkim, że są młodzi i mają przed sobą wielkie możliwości. Wierzę też, że Jan będzie miał szansę zagrać na następnych mistrzostwach świata, które odbędą się w Portugalii, Hiszpanii i Maroko. Ja sam, jak Włoch, bardzo dobrze rozumiem, co czuje się po braku awansu na mundial… – powiedział szkoleniowiec Smoków.
Klub Bednarka, Jakuba Kiwiora, a także Oskara Pietuszewskiego wróci do gry już w najbliższą sobotę. Ich rywalem będzie wówczas ekipa Famalicao.
Źródło: A Bola / Meczyki
2 komentarzy
najstarszy
najnowszyoceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze
Dariusz
4 kwietnia, 2026 08:11
Taaa, pokazał to „liderowanie” w ostatnich dwóch meczach reprezentacji…
Na tym stadionie reprezentacja rozegra sparing? Powrót po 4 latach
Po zakończeniu sezonu klubowego reprezentację Polski czekają sparingi. Jeden z rywali jest już znany, a teraz pojawiły się doniesienia dotyczące drugiego z nich oraz miejsca rozegrania spotkania.
Reprezentacja Polski kobiet do lat 19 awansowała na mistrzostwa Europy. Zespół Marcina Kasprowicza zapewnił sobie udział w turnieju finałowym poprzez wygraną z Grecją (3:0).
Kto drugim rywalem Polaków w czerwcu? Są nowe informacje!
Reprezentacja Polski zagra dwa mecze sparingowe w czerwcu, mimo faktu, że bało-czerwonych zabraknie na mundialu. Jednego rywala poznaliśmy wcześniej, teraz pojawiły się wieści o drugim przeciwniku.
Taaa, pokazał to „liderowanie” w ostatnich dwóch meczach reprezentacji…
Nie jest to ani pierwszy ani ostatni polski piłkarz, który w klubie gra dobrze, a na zgrupowaniu kadry zapomina jak się kopie piłkę.