Mimo, iż w tym sezonie Arsenal znalazł się w gronie przegranych, trener „Kanonierów”, Arsene Wenger jest przekonany, że w drużynie należy wprowadzić tylko kosmetyczne poprawki, by zacząć wygrywać.
Francuz przyznał, że rozumie rozgoryczenie kibiców: – To zawiedziona miłość, ale wciąż miłość – przekonuje Wenger i twierdzi, że Arsenal był tylko „o pięć procent gorszy od zwycięzców”.
– W tym roku krytyka kibiców i dziennikarzy jest ostrzejsza, ale to wszystko z powodu niecierpliwości. Ludzie przyzwyczaili się, że gramy w Lidze Mistrzów, ale nie udało nam się nic osiągnąć, więc się zdenerwowali – wyznał trener.
– Taki jest futbol, raz się wygrywa, raz przegrywa, zupełnie jak z miłością. Fani są zdenerwowani, bo chociaż podążamy dobrą drogą, to nie udało nam się wygrać Ligi Mistrzów, choć byliśmy blisko. Piłkarze są coraz lepsi, choć w wielu meczach zagraliśmy zbyt nerwowo i to nas zgubiło. Kiedy myślę o naszych przeciwnikach: Liverpoolu, Tottenhamie czy Boltonie, to zdaję sobie sprawę, że mogliśmy być lepsi w spotkaniach z nimi i zdobyć punkty – dodał.
– Jeśli zaś chodzi o skład, to na pewno potrzebujemy większej różnorodności. Musimy być także bardziej pewni siebie w przyszłym sezonie – powiedział szkoleniowiec.
Porto lepsze od ekipy Goncalo Feio! Grało polskie trio
Smoki z reprezentantami Polski w składzie pokonali Tondelę 2:0 prowadzoną przez Goncalo Feio. Tym razem jednak żaden z naszych zawodników nie zanotował liczb w postaci bramki bądź asysty.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?