– Dobrze czuliśmy się na boisku, zdawaliśmy sobie sprawę, że jesteśmy lepsi. Wszyscy widzieli jak graliśmy – mówił po meczu z Atromitosem Marko Vesović.
Vesović pewny swego przed rewanżem (foto: Dominik Buze / 400mm.pl)
W następnej edycji Ligi Europy udział weźmie drużyna z drugiej ligi portugalskiej. Podobne sytuacje zdarzają się bardzo rzadko, zwłaszcza współcześnie.
Emery po raz piąty, Cash po raz pierwszy! Cud w Stambule się nie zdarzył
Unai Emery prawdziwie jest specjalistą od wygrywania finałów Ligi Europy. Zrobił to już po raz piąty, a prowadzona przez niego Aston Villa, na oczach księcia Williama, po 44 latach znów wniosła europejski puchar. Dołożył do tego cegiełkę i Matty Cash, choć gwiazdą finału reprezentant Polski nie był.