Czegoś takiego chyba nikt się nie spodziewał. Anglicy we wtorkowy wieczór zostali rozgromieni na swoim terenie przez Węgrów (0:4) w meczu Ligi Narodów. Był to jeden z najczarniejszych dni w historii angielskiego futbolu.
Anglicy jeszcze długo będą lizać rany po tej kompromitacji (fot. Reuters)
Anglicy nie imponowali podczas czerwcowych meczów zbyt wysokiej formy, ale to co wydarzyło się we wtorek, to coś, czego lokalni kibice prędko nie zapomną.
Synowie Albionu po raz pierwszy w historii stracili cztery gole w domowym meczu, sami nie będąc w stanie zdobyć choćby jednego.
Co więcej, Anglicy przegrali domowe starcie różnicą przynajmniej czterech trafień pierwszy raz od niemal wieku. Poprzednim zespołem, który skarcił ich tak boleśnie przed własną publicznością była Szkocja, która wygrała (5:1). Miało to jednak miejsce w… 1928 roku.
Licząc wszystkie fronty, Anglicy ponieśli przeciwko Węgrom najwyższą porażkę od… 1964 roku. Wyspiarze doznali wtedy sromotnej klęski w starciu z Brazylijczykami (1:5).
Kompromitująca porażka sprawiła, że Londynie, Birmingham, Liverpoolu i innych angielskich miastach zaczęto wprost domagać się głowy Garetha Southgate’a. Selekcjoner reprezentacji, która zaledwie rok temu awansowała do finału mistrzostw Europy, stał się wrogiem nr 1, jednak jego zwolnienie tuż przed mundialem byłoby gigantyczną sensacją.
– Biorę ze te wyniki pełną odpowiedzialność – komentował Southgate. – Musimy to przetrzymać, chociaż nie zamierzam ukrywać, że mnie to nie boli – dodał.
Przypomnijmy, że pod wodzą Southgate reprezentacja Anglii awansowała do półfinału mundialu w 2018 roku i wywalczyła srebrny medal EURO 2020, przegrywając w finale z Włochami.
Oto następca Guardioli w Manchesterze City? Jeszcze niedawno prowadził innego angielskiego giganta
Kontrakt Pepa Guardioli z Obywatelami jest ważny do połowy 2027 roku. Niewykluczone jednak, że do rozstania dojdzie szybciej i hiszpański taktyk opuści Etihad Stadium już po zakończeniu tego sezonu. Włodarze Manchesteru City rozglądają się za jego następcą.
Argentyński trener podgrzewa plotki. „Czułem się tam jak w domu”
W obliczu desperackiej walki o utrzymanie w Premier League, kibice Tottenhamu Hotspur marzą o powrocie do północnego Londynu, Mauricio Pochettino. Okazuje się, że Argentyńczyk ma podobne marzenia.
To byłaby bomba transferowa. Manchester City chce gwiazdę The Blues
Jednym z priorytetów transferowych Obywateli na najbliższe okno transferowe jest wzmocnienie środka pola. W kręgu ich zainteresowań znalazł się Enzo Fernandez.