Trałka: Nie pamiętam, żeby Polonia tak wysoko wygrała
– Fajnie jedzie się na święta w rodzinne strony po takim meczu. Łatwiej się gra, gdy wynik jest tak korzystny. Ale stworzyliśmy też wiele sytuacji, z czym wcześniej miewaliśmy problemy – cieszył się Łukasz Trałka po wysokiej wygranej 4:0 warszawskiej Polonii z Arką Gdynia.
Trałka był tego wieczoru znakomicie dysponowany. To jeden z dwóch kandydatów (oprócz Adriana Mierzejewskiego) do miana MVP tego spotkania. W pierwszej połowie to on strzelił pierwszego gola, a przy drugim znakomicie dryblował, co skończyło się faulem gdynian w narożniku pola karnego. Trałka miał asystę, bo chwilę potem Mierzejewski wykorzystał karnego. Czy po czterech kolejnych zwycięstwach Polonia jest już gotowa na walkę o start w europejskich pucharach?
– Ja gram o trzy punkty ze Śląskiem Wrocław. Nie ma co dywagować. Liga jest tak wyrównana, że wszędzie można wygrać, ale i przegrać. Obawialiśmy się, że Arka zagra bardzo defensywnie i będziemy mieć problemy ze stwarzaniem sytuacji. Mecz pokazał, że umieliśmy sobie poradzić. Jak będzie zobaczymy, ale na razie jest dobrze. Wypada tylko się cieszyć. Nie pamiętam, żeby Polonia wygrała tak wysoko jak dzisiaj – stwierdził pomocnik Polonii po meczu.
Konstantinos Sotiriou doznał groźnie wyglądającej kontuzji podczas spotkania między Radomiakiem a Koroną Kielce. O szczegółach na pomeczowej konferencji prasowej opowiedział trener Jacek Zieliński.
Marek Papszun prowadził Legię Warszawa w trzech meczach, ale żadnego Wojskowi nie potrafili wygrać. Doświadczony szkoleniowiec zastanawia się nad tym stanem rzeczy.
Legia Warszawa nie wygrała już 12 meczu z rzędu, czym pobiła negatywny rekord z 1966 r. Po remisie z GKS Katowice, kibice Wojskowych znów dali pokazać swojemu niezadowoleniu, co nie spodobało się niektórym graczom stołecznego klubu.
13-ego w piątek, ani GKS, ani Legia nie potrafiły w Katowicach przechylić szali na swoją stronę. Bliżsi tego byli jednak gospodarze i to oni mogą bardziej pluć sobie w brodę.