Shearer krytykuje letni transfer Arsenalu. „Wygląda na zagubionego”
Arsenal FC tylko zremisował z Brentford i zmniejszył przewagę nad Manchesterem City do czterech punktów. Zdaniem Alana Shearera, nie wszyscy gracze Kanonierów wytrzymują presję w walce o tytuł mistrzowski.
Najlepszy strzelec w historii Premier League (260 goli) „pił” przede wszystkim do Eberechiego Eze. 16-krotny reprezentant Anglii latem trafił do Arsenalu FC z Crystal Palace FC. Początki na The Emirates Stadium miał niezłe (asysty z Nottingham Forest i Manchesterem City, hat-trick z Tottenhamem).
Z czasem jednak pozycja w zespole Mikela Artety zaczęła słabnąć. Spotkanie z Brentfordem zaś było pierwszym występem 27-letniego ofensywnego pomocnika w wyjściowym składzie.
– Eze wygląda na zagubionego. To naprawdę niezwykłe, prawda? To facet, o którym mówimy, który strzelił hat-tricka w derbach północnego Londynu. Wszyscy myśleli: „Wow, co za piłkarz i co za czas dla niego w Arsenalu”. Sposób, w jaki wyszedł na ten stadion Arsenalu pełen pewności siebie, kiedy dostał szansę, i wyglądał, jakby idealnie pasował do tego miejsca – stwierdził Alan Shearer w rozmowie z portalem Betfair.
– W w meczu z Brentfordem wyglądał jednak na zagubionego. Wyglądał, jakby potrzebował, żeby świat go pochłonął. W ogóle nie czuł się komfortowo – dodał.
Kibice Tottenhamu w cyrku się nie śmieją. Igor Tudor blisko zwolnienia!
Sytuacja w Tottenhamie jest kryzysowa i bardzo możliwe, że Koguty najzwyczajniej spadną w tym sezonie z Premier League. Igor Tudor okazuje się słabym strażakiem i jego pobyt w Londynie wydaje się bliski końca.
Guardiola broni ważnego gracza. „Musi lepiej funkcjonować w systemie”
W spotkaniu 29. kolejki Premier League z Nottingham Forest, Phil Foden po raz pierwszy od prawie miesiąca, pojawił się w pierwszym składzie Manchesteru City. Choć znów zawiódł, Pep Guardiola nie zamierza go krytykować.
Oxford United odniósł ważne zwycięstwo z Preston w kontekście walki o utrzymanie w Championship. Pokaźnych rozmiarów cegiełkę od zwycięstwa The Us dołożył Michał Helik.