Wtorkowy mecz z Realem Madryt może mieć szczególne znaczenie dla Francesco Tottiego. Wszystko bowiem wskazuje na, to że legendarny piłkarz Romy po raz ostatni pojawi się na boisku podczas spotkania Champions League.
39-letni Włoch znajduje się na końcu swojej piłkarskiej drogi, a trwający sezon ma być jego ostatnim podczas długiej i bogatej w sukcesy kariery. Bardzo możliwe, że Roma odpadnie z Ligi Mistrzów właśnie na Estadio Santiago Bernabeu, co będzie oznaczało, że mecz w Madrycie będzie dla Tottiego ostatnim w tych niezwykle prestiżowych rozgrywkach.
Ikona Giallorossich miała okazję występować na stadionie Realu już czterokrotnie. Drużyna Tottiego wygrała w tym czasie dwa mecze, raz zremisowała i raz przegrała. On sam zdobył z kolei dwa gole.
– Zawsze marzyłem, by zagrać na tym stadionie. Jako mały chłopiec uwielbiałem Real Madryt – powiedział Totti, którego cytuje serwis „Goal.com”.
Szanse na to, by Włoch pojawił się na boisku od pierwszej minuty są znikome, jednak możliwe, że Luciano Spalletti – który odsunął ostatnio Tottiego na boczny tor – pozwoli swojemu podopiecznemu na pożegnanie się z Ligą Mistrzów, jeśli nie będzie już szans na odwrócenie losów rywalizacji z Realem.
Doświadczony pomocnik jest związany z Romą od początku swojej kariery. Pierwszy mecz na Estadio Santiago Bernabeu rozegrał on w 1995 roku, kiedy to Real rozbił jego drużynę aż (4:0).
Arsenal z awansem do półfinału. Rewanż całkowicie do zapomnienia
Arsenal awansuje do półfinału Ligi Mistrzów i może już skupić się na meczu z Atletico. Konfrontacja ze Sportingiem nie przyniosła zbyt wielu emocji i po mało ciekawym starciu Kanonierzy przystemplowali awans.